Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Misiek teraz boi się bardziej ode mnie i w rezultacie to nasze serduszkowanie jakieś takie liche...
on sie stresuje, boi i w ogole.. to wyobraźcie sobie jak to wygląda.. a ja się denerwuję jeszcze bardziej na nieo i takie błędne koło.. ehhhh ciężki ten los cieżarówek...
Mojego Miśka krępuje obecność dzidziusia. Mówi, że lepiej było kiedy sie nie ruszał
w sensie kiedy go nie czuliśmy... ;-)











Chyba nawet najbardziej temperamentne kobietki po porodzie tracą zainteresowanie seksem a to pod wpływem zmain hormonalnych zachodzących w organizmie po porodzie więc wydaje mi sie że tu nie ma wielkiego znaczenia czy było nacięcie czy nie bo jak juz ochota wróci to dawno jest wszystko zagojoneBardziej przeraża mnie nacinanie- za wszelką cenę chcę go uniknąć i to jak dłgo będę wracać do siebię. :-( Bardzo obawiam się tego, że będę czuła się nie atrakcyjna, będę musiała zrezygnpowac na bardzo długo z życia intymnego, a co za tym idzie nerwowa atmosfera w domu gwarantowana.
...

Jeśli piszesz o szpitalu na Jaczewskiego to różnie z tym bywa. Właśnie leżałam tam kilka dni niedaleko sali gdzie wywozono pacjentki po cesarkach i sporo z nich było w pełnej świadomości ale podobno zzo nie ma w tym szpitalu.Co do znieczulenia, to wiem, ze np w moim szpitalu prawie zawsze usypiają całkowicie do cc.
Ja rodziłam naturalnie - miałam możliwość wyboru, dziecko było bardzo duze ale upierałam się że nie chcę cesarki. Teraz gdybym tylko mogła chciałabym mieć cc. Poród miałam bardzo trudny a po nim i tak musiałam 3 tygodnie lezeć w bólach (ponowne nacinanie, zszywanie i gojenie) Leżałam teraz kilka dni w szpitalu i widziałam jak dziewcyny na cesarki wjeżdżały i wyjeżdżały z sali - co 30 min i następna, zeszłam potem na oddział i widziałam jak następnego dnia chodzą i wszystko robią przy dzieciach - szło im całkiem sprawnie. Mam tak złe wspomnienia z porodu siłami natury że teraz zdecydowanie wolałabym cesarkę.
- przecież ja bym pozabijała wszystkie takie elementy....
a niech mi tylko jakaś pielęgniarka źle moje maleństwo dotchnie to ją tam chyba rozszarpie...... 






