Iguana30
Fanka BB :)
Odnosnie porodów to moze i ja sie wypowiem bo mam za sobą i poród SN I CC i powiem wam ze chyba kolejnego SN bym nie przeżyła była to dla mnie trauma i tragedia moze dlatego ze bylam młodziutka mialam zaledwie 19 lat nie wiedziałam co z czym i jak pozatym pierwsza faza porodu trwała 25 godzin + bóle z krzyża nie mogłam sie ruszyc z metalowego stołu bo mi połozne nie pozwalały bo byl ciągły monitoring ktg byłam sama na porodówce tzn. bez M i innej osoby towazyszącej wiec nawet nie mial mi kto podac szklanki wody przez te 25h , druga faza 25 min. 4 parcia młoda na świecie + nacięcie krocza przy skurczu któryniby poczułam albo i nie bo cos tam zapiekło + wyciaganie młodej za pomocą kleszczy bo sie zaklinowała, tyle ze kiedys tzn. 10 lat temu bylo inaczej niz jest teraz ale w mojej psychice to pozostało ta trauma jedyne co z siebie wyparłam to ból bo on naprawde mi minoł w momencie jak dostałam maleńką tuż po urodzeniu + wyczerpanie które sprawiło ze podeszłam do szycia i reszty ze słowami a róbta co chceta