reklama

WYPRAWKA :)

wtedy robiliśmy dokładnie wszystko - łącznie z burzeniem ścian i stawianiem nowych ;) robiliśmy to sami
a co do foteli - ja poszłam do domu z zakupami, bo chyba zatrzasnęłabym tę babę siatką z ziemniakami ;) choleryk jestem, Krzysiek poszedł z nimi gadać, on jest spokojny i łagodny
 
reklama
myślała, że te fotele są niepotrzebne... rozwaliła mnie, dobrze, że mnie tak nie było ;)
fakt, to juz były podniszczone fotele, niedlugo po tym pozbylismy sie ich, ale sam fakt - mogła przyjść i zapytać
nie chciałam robić akcji, Krzyś też nie, bo to taka pani "gorszej kategorii" - konkubin, alkohol, bijatyki, policja, bary
 
;D robiłybyśmy wspólny maraton po barach ;) mój mężyk sie tak nabijał, bo ja nie cierpię barów, nie palę, więc mi dym przeskadza
fakt, straciłam fajna koleżanke z bogatą przeszłością - wiele by mnie nauczyła nudną mężatkę ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry