Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
noooo, ja też te obchody najmniej przyjemniej wspominam . albo w ogóle badania np. na patologii ciąży, gdzie podczas wizyty jest kilku lekarzy, pielęgniarka i jeszcze czasami studenci czy jacys praktykanci (wiem, wiem-oni też musza na kimś się uczyć).
no wiem, że mogę, ale rozumiem, że muszą się uczyć, więc raczej pozwalam choć jest to krępujące. pamiętam, jak chodziłam do ortodonty i na każdej wizycie gapiło mi się do gęby 5 osób. oddychać nie można było hahaha
Jak tak sobie czytam o tym krwawieniu i stażystach, którzy wpatrują się w kobietę jak w kawałek mięsa to lekki strach się pojawia.. Termin mam na 31 stycznia ale już chce się na to wszystko psychicznie nastawić
Co tak naprawdę jest potrzebne w szpitalu na porodówce? Ile ciuszków dla malucha? Czy jakieś kosmetyki też?
Może ożywi się ten wątek :-)
Jenn dużo zależy od szpitala. Musisz sobie sprawdzić co zapewnia szpital w którym chcesz rodzic a co musisz mieć ze sobą :-) stazysci są głównie w szpitalach uniwersyteckich poza tym nie musisz się zgadzać na ich obecność :-)
Mnie codziennie oglądało po kilka osób jednocześnie ale.. w końcu na kimś muszą się uczyć. A jakoś po porodzie cały wstyd mi przeszedł - od rana do wieczora siedziałam z cyckami na wierzchu i wszyscy po kolei próbowali sobie z nimi poradzić.
jenn - to wszystko zależy od szpitala. Najlepiej przejechać się i zapytać. U mnie nie daje się ubrań - jeśli w coś swojego dziecko ubierzesz a potem dziecko idzie na kąpiel to ubranka, które dałaś stają się szpitalnymi. Za to musiałam mieć swoje kosmetyki dla dziecka (tzn tylko krem do pupy), pieluchy (ale nie można było dawać położnym całej paczki, tylko po kilka bo inaczej też znikały - dla innych dzieciaków).
Na porodówkę to u nas obowiązkowo: podkłady jednorazowe, koszula nocna, woda z dziubkiem (łatwiej się napić), czekolada (po wielu godzinach porodu, gdy jesteś zmęczona najszybciej doda energii), skarpetki (bo w końcu jak leżysz to zawsze robi się zimno) Nie wiem czy coś jeszcze...