reklama

Wyprawka

Olivka, zamiast niedrapków mogą posłużyć skarpetusie :) co do pajacy to zależy jak ciepło w pomieszczeniu. W naszym obecnym mieszkaniu w sezonie grzewczym na pewno byłoby za gorąco, ale u rodziców już np nie.

Tutaj gdzie teraz mieszkamy bedzie zimno, jest kiepskie ogrzewanie i bardzo drogie. Nie wiem jak my ta zime przetrwamy, oby byla taka jak w tym roku.

Po synu mam sporo roznych ciuchow cos sie wynajdzie uniwersalnego.
 
reklama
Dziewczyny, które interesują się chustami, znalazłam fajną stronkę, bardzo popularną z tego co widzę wśród tzw. "zamotanych mam", można dużo się dowiedzieć Link do: Zamotani Na razie moim typem jest chusta tkana, skośno-krzyżowa Lenny Lamb lub Little Frog. Planuję kupić używaną.
 
Dla mnie chusta to nie alternatywa wózka, bez wózka sobie życia nie wyobrażam ;) no chyba, że tam gdzie nie da się wózkiem dojechać (np do lasu). Chusta to luksus wolnych rąk w domu i spokojnego maluszka śpiącego tuż przy mnie :) zwłaszcza jak się ma drugie dość niesamodzielne dziecko w domu, a obiad trzeba ugotować. Z Adasiem czasem było tak że tylko włożenie do chusty go uspokajało i dawało wytchnąć nam wszystkim.
 
My mieliśmy Tiny Love 3w1 Link do: Wielofunkcyjny leżaczek-bujaczek-łóżeczko 3w1 do 18kg biało-zielony :: TINY LOVE. Trochę droższy, ale zamarzyła mi się funkcja rozkładania na płasko do takiej kołyski. Pomysł dobry, ale tak naprawdę rzadko zdarzało się, żeby Adaś sam usnął i trzeba było rozkładać leżaczek. Choć czasem korzystaliśmy z niego jak z kołyski na dziennie drzemki. Nie mniej jednak leżaczek ma sporo wad: jest duży, nieporęczny i stosunkowo ciężki, nie jest łatwo go zabrać wszędzie ze sobą, wydaje mi się twardy i niewygodny, a funkcja bujania jakoś nie powala. Widziałam u znajomych zwykłe tanie leżaczki które sprawiały wrażenie wygodniejszych i lepiej bujających. Fakt też, że kupiliśmy używany, w ciemno, bez oglądania (nie polecam :/) i babka wcisnęła nam uszkodzony. Fajny ma pałąk z melodyjkami, używaliśmy go dłuuuugo i swego czasu jeździł z nami wszędzie :) nawet po odstawieniu od piersi Adaś słuchał tych kołysanek do snu :)

Podsumowując, gdybym kupowała drugi raz, to wzięłabym najzwyklejszy, byleby się dobrze bujał, był miekki i miał pałąk na zabawki. Funkcja wibracji jest moim zdaniem zbędna, bo to nie zbadane jaki wypływ mają na dziecko takie mocne bodźce. No chyba żebym wygrała w lotka to bym się zastanowiła nad Baby Bjorn lub Stokke ;)
 
Lezaczki w ogole sa odradzane przez ortopedow.
Ja rozgladam sie za chusta dluga bawelniana i chyba little frog, bo ponoc maja w pierwsza czy trzecia sobote miesiaca jakies promocje. Bede musiala sobie sprawdzic.
 
reklama
Co do lezaczkow to sie zgodze, ale tylko jesli dziecko przesiaduje godzinami. Najzdrowsza jest podloga, bo dziecko moze sie w pelni rozwijac ruchowo.
Co do chust to nie slyszalam takiej opini, wrecz przeciwnie. I ja tez uwazam ze w prawidlowo zawiazanej chuscie dziecko jest w jak najbardziej dobrej pozycji.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry