reklama

Wyprawkowo ;-)

reklama
mroofka ja ranek nie mialam, dostalam paskudnego zapalenia sutka po prostu i bralam masc z antybiotykiem. wiem o czym mowisz, ale w wiekszosci przypadkow ranki sa dlatego ze dziecko zle ssie, bo bierze np samego sutka to buzi... dziecko tez musi zalapac :tak: mam nadzieje ze nakladki Ci potrzebne nie beda

tere fere raczej Ci sie nie uda, chyba ze masz korki do uszu ;-)
 
Monisia co do kolorów w wózku, to masz rację kwestia gustu:-) Ja pstrokacizny nie lubię ale biel też mnie odstrasza i to wcale nie dlatego, że się szybko brudzi, po prostu za "sterylny" kolor dla mnie;-)
Ja mam wózek z zielenią i specjalnie kocyk w takiej pastelowej zieleni kupiłam, zresztą ja na czerwień bym się nie zdecydowała bo za ciemna jak dla mnie.

Jeśli o sutki chodzi, to ja nawet nie tyle się pękania bałam, mam po prostu tak wrażliwe, że nie lubię nawet jak są dotykane a nie chciałam aby każde karmienie kojarzyło mi się z czymś nieprzyjemnym, dlatego od początku zaopatrzyłam się w nakładki i całe 6miesięcy tylko w nich karmiłam
Teraz stwierdziłam,że spróbuje bez, po prostu ze względu na wygodę, bo te nakładki jak się zdejmuje to zawsze troszkę mleka zostaje i trzeba uważać, żeby nie brudzić rzeczy, nie wspominając o tym, że po każdym karmieniu wyparzać trzeba, jednak i tak już jedne zakupiłam na wszelki wypadek bo męczyć się nie mam ochoty;-) Co do wkładek do stanika, też myślałam nad tymi wielorazowymi ale jakoś mniej wygodne i higieniczne mi się wydają, poza tym ja nie "ciekłam" aż tak bardzo choć faktycznie kilka razy dziennie trzeba było zmieniać ale kupuję w promocjach więc aż taka kasa na to nie idzie
 
Anka ja wózek też mam generalnie ciemny bo taki mocno szary, że prawie czarny tylko z zielonymi wstawkami, a początkowo chciałam jasny brąz (kremowy taki) z pomarańczem ale jednak praktyczność zwyciężyła i nie żałuje bo o ile gondola bez problemu by dała radę to spacerówka nie koniecznie, wożenie w samochodzie, brudne łapki, nożki, z jasnego bym tego chyba nie sprała, jednak dodatki wolę takie pastelowe:-)
 
O tak, spacerowke bedzie ciezo utrzymac w pieknym stanie a biale wszystko przyjmuje wiec soczek w butelce a potem na wozku raczej byloby ciezko sprac:eek:( w moim przypadku) Marchweka raczej nie zejdzie:cool2:
Dziewczyny ktore gondole maja w jasnych kolorkach podziwiam ale jak ktoras nie laduje wozka do auta to spokojnie da rade:tak:
 
Ja przy Danielu miałam jasno brązowy wózek, więc nie był ani za ciemny ani za jasny. Ładowałam go do samochodu non stop i dał radę:-) W dodatku łatwo było z niego zetrzeć szmatką jakieś zabrudzenia, bo wierzchnia warstwa była ze specjalnego materiału.
Co do osłonek na sutki to z tego, co pamiętam tylko raz mnie bolały i jakoś sobie poradziłam, nie musiałam stosować osłonek. W sumie to zasługa Daniela, bo ładnie ssał więc teraz też nie kupuję. Bephanten rzeczywiście jest świetną maścią, moja siostra stosowała właśnie na sutki i była zadowolona:-)
 
Mleko w proszku tak na wszelki wypadek kupujecie już? Jakie? My z Antkiem w sytuacjach gdy byłam w szkole to dostawał mleko Nann, bo po bebiko wymiotował. Ale może coś się pozmieniało?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry