Noelka ja nie używałam sterylizatora, tylko wyparzałam i do dziś mam to zboczenie i zalewam wrzątkiem bidony, kubki.
Ewellinka karmienie piersią to pikuś, poza tym można ten ból łagodzić jakoś, na rynku jest tyle różnych specyfików, wspomagaczy że tym to akurat najmniej się stresuję. Mimo, że jak karmiłam córę to też miałam zastoje, nawały, poranione, pogryzione sutki ale widok dziecka ssącego mleko rekompensuje każdy ból z tym związany.