Jestem kobity, ale z doskoku. Majka kaszle jak gruźlik, co przeszkadza jej spać i wciąż się budzi, więc latam do niej z piciem. A mnie dopadła sraczka (przepraszam) i ze sobą też co chwila latam, z tym, że gdzie indziej;-)
Męża zapytam o krzywulca Oliwki, ale na moją głowę to jest tak: mleczakami nie należy się zbytnio przejmować (oczywiście dbać, by czyste były i do próchnicy nie doprowadzić, bo ta lubi się przenieść potem na stałe ząbki-czasem widywałam maluchy z taką korozją, że!!!!!). Mleczaki (a potem stałe na początku) mają miejsce by się rozejść i wyrównać. Majki pierwsza jedynka też była krzywa, ale potem zaczęła trzymać fason.
U nas wciąż tylko 2 dolne, więc jak czytam, że Wasze pociechy mają po 8, to!!!!!