reklama

zachcianki

reklama
Ja wczoraj zjadłam litr budynuy waniliowego a teściowa sie tak dziwnie patrzyła bo nikomu nie dałam (nie rozumieją potrzeb baby w ciąży).
 
dajecie czadu ,chyba zrobię sobie kisielek mniam..mniam..A te racuszki ,pychotka ,jeszcze trochę a mój mąż zwariuje od tego gonienia do sklepu .I rzeczywiście będą nam dupy rosły
 

Załączniki

  • 59.gif
    59.gif
    50,7 KB · Wyświetleń: 116
  • 3580.gif
    3580.gif
    7,7 KB · Wyświetleń: 75
A ja nawet dzis obiadu nie jadłam,jakos nie mam apetytu...hmm,może jakby sie grilla rozpaliło to takiego kurczaczka bym wciągnęła,a tak to na nic nie mam ochoty...
 
a ja dziś zjadłam rybkę świeżutką, smażoną z frytkami.... mniam!

Wątek zdecydowanie pro grubasowy
 
Racuchy już przerabiałam, usmażyłam kiedyś tyle, że trzy dni jadłam a Krzysiek to nawet nie chcał spojrzec w ich kierunku:) A dzisiaj na deser zjadłam, budyń śmietankowy(ciepły) z gałeczką loda waniliowego, z bitą śmietaną i startą na wierzch gorzką czekoladą... mieszanka wybuchowa ale gorąco polecam...

czy ktos tu mówił, że to wątek pro grubasowy... nieeeee ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry