reklama

Zachcianki...

A ja wlasnie zjadlam kaszaneczke na cebulce. I juz wiem, ze skoro na to mialam ochote, to znaczy ze mi hemoglobinka spada... Czas sie podkurowac...
 
reklama
A ja wczoraj zamowiłam sobie u tesciowej zupe szczawiową bo jakos mi sie mocno zachciało..ale niestety sie rozczarowałam bo to wcale nie przypomina zupy szczawiowej jaką lubią w wykonaniu mojej mamci..ta od tesciowej to przypomina zupke przecierową dla niemowlaczka :laugh: ale tez sie jakos zje skoro sie juz nameczyła...
 
Ale ja nie umiem tzn nigdy nie robiłam, wiadomo ze zupy nie sa skomplikowane w robieniu ale wole nie ryzykowac...jak pojade do mamy to kaze zrobic lekcje pokazową robienia szczawiowej ;D
 
Mhhhh, tosciki :) W pracy nie mam mozliwosci zrobienia toscikow niestety... ;)

Za zupa szczawiowa nie przepadam...Ale taka lekka ogorkowa bym zjadla albo kapusniaczek taki rzadki z zeberkami. Pychotka :)

Narazie wpierdzielilam jogurt :)
 
Karoo nawet mi nie wspominaj o czekoladzie ;)bo ja niestety na składzie nie mam nic słodkiego i obawiam sie, ze nie wytrzymam i pozniej polece do sklepu bo jakiegos batona.. ;D
 
reklama
Jesli chodzi o zachcianki, to wlasnie robie obiadek, na ktory skladaja sie:
- jajeczka sadzone
- mlode ziemniaczki z koperkiem :)
- surowka z: salaty, koperku, szczypiorku, rzodkiewki i ogorka ze smietana sola i pieprzem
Na sama mysl o tym obiadku mi odbija i slina cieknie do podlogi... :P
Ale juz niedlugo, tak z 5 minutek :D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry