Ja tak samo, jedno zjem i na drugie mam ochotę-masakra jakaś

... W dwa i pół tyg przytyłam 3 kg iii pomimo tego że moje uda juz wyglądają jak pień drzewa to jakoś sie tym nie przejmuję-w końcu mogę przytyć i i bardzo się cieszę


A zachcianki nadal na czereśnie, co drugi dzień pożeram kilogram

, na mccdonalda-głownie mc chickena i lody mc flury, kfc-zinger i kebaby-mniam, mniam, mniam...
Właśnie mnie wzięłą ochota na gołabki (lasotka dzięki

) i zrazy i chyba w niedzielę zaszaleję ze zrazikami z ziemniaczkami i z buraczkami

(aaa o buraczki domaga się chyba moj organizm) :-)-muszę zadzownić do babci czy jej coś zostało z zeszłorocznych zapasów
A tak wogóle-czy macie tak jak ja, że Wam dużo rzeczy w kuchni nie wychodzi...??
Ja schrzanilam nawet rosół aaa ostatniio nie wyszedł mi sernik z paczki hahaha

...Po tym osttanim incydencie ogłosiłam kulinarny protest ale jakoś nie moge go wprawić w życie
