reklama

Zachciewajki :)

reklama
Jutro mam zamiar ugotować barszcz. To mała część przygotowań do sobotniej imprezy. W niedzielę mamy pierwszą rocznicę ślubu. Najchętniej to podarowałabym to sobie, szczególnie że tak naprawdę nie planowaliśmy nic robić. Ale mój teść sobie wymyślił okazję do pochlania. Kurka flaczek. Nawet nie zapytał, czy coś urządzamy, tylko stwierdził, że przyjeżdża i koniec. I miał na dodatek czelność gości zapraszać bez naszej zgody! Ale mniejsza z tym, to nie wątek o teściach, tylko o zachciankach. A więc będzie barszcz. Już się doczekać nie mogę, a ślina to mi prawie na klawiaturę spływa ;)
 
Ja wczoraj zrobiłam indyjskie naany i dzisiaj wcinam to, co zostało. Nic, że sypnęłam do nich rozmarynu i ziół prowansalskich - dzisiaj wrzuciłam na nie biały serek i miód. A co!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry