Cześć kobitki u mnie gin przyjmuje pomiędzy 15.30 a 17.00 więc te godziny też za bardzo mi nie pasują, bo pracuję do 16.00 a zanim tam dojadę to jestem ok. 16.40, wiec pozostaje niewiele czasu na wizytę.
Naszczeście nie mam problemu ze zwolnieniem się godzinkę z pracy.
Jeśli chodzi o prywatnych gin. to opinie są podzielone, myślę, że na prawdę trzeba utrafić. Moja siostra chodziła przez pierwsze pare miesięcy prywatnie. Ponieważ miała ciążę zagrożoną przeciętnie miesięcznie wydawała na wizytę 250 zł. :
Lekarz była taka sobie. Później przeszła do NFZ i chwaliła sobie opiekę nad matkami w ciąży. Także uważam, że wszystko zależy od podejścia lekarza, niezależnie czy jest on z NFZ czy nie :laugh:
Dorka u mnie też klimacik mini remontu. Wiję sobie gniazdo w sypialni na powitanie dzidzi. :laugh: Wiosenne porządki, wymiana drzwi itp.
Kasiu dzięki Ci za te słowa - jak już napisała Dorka "Jesteś Wielka" :-* :-* :-*
Agi super, że dołączyłaś do nas, jest tu nas coraz więcej dziewczynki. ;D ;D
Miłego weekendu i owocnych starań, życzę nam wszyskim :laugh: :laugh: