K
karol_in-a
Gość
Dziękuję Wam Kochane, ale tak naprawde ja mam wrażenie, że tego po prostu nie ogarniam i nie mogę udźwignąć. Nie czuję się u sibie, swobodnie i dobrze. Nie odzywam sie i nie biorę udziału w dyskusjach "rodzinnych", bo teściowa raz skrytykowała za to żone parszywca więc ja tam się nie odzywam. Zresztą oni i tak wiedzą lepiej, więc... Musze jakoś zacisnąć zęby i iść dalej. Jeśli nawet sama- to pójdę sama. I tyle. Mam Maleńtasa to sobie w życiu jakoś poradzimy 
Miłego dzionka, bo ja to mam mega zapieprz i nie daje rady, a wszystko oczywiście na dzisiaj bo dzisiaj ostatni dzień miesiąca
(( jak ja tego nie lubię!!!
Miłego dzionka, bo ja to mam mega zapieprz i nie daje rady, a wszystko oczywiście na dzisiaj bo dzisiaj ostatni dzień miesiąca



apetyt marny ale jak juz to na mieso nie sery .Ale powiedzialam sobie Becia trzymaj fason 40 latek za chwile jak sobie pofolguje w ciazy to sie pozniej nie pozbieram
