reklama

Zaczynamy staranka :)

reklama
marta zadzwon dzis ok po 15 tam i powiedz babce ze jestes w ciazy i ze chcesz zeby on prowadzil twoja ciaze i ona wezmie nr od ciebie i on oddwoni i sie z nim umowisz . powiesz mu kiedy mialas ostatnia @ co i jak i on Ci powie kiedy przyjsc.
to jjest jego strona tam masz namiary

www.wandeltgabinet.com
 
Ostatnia edycja:
No to jestem i ja:) Ale naskrobałyście od rana ....

Marta gratuluję !!!!! Świetna nowina z rana:)

Jane Ty jeszcze rąk nie załamuj, bo jeszcze nic nie wiadomo:)

lori jaka Ty jesteś pocieszna z tymi Twoimi przytulankami porcelanowymi :0 Chyba jesteś jedną z nielicznych, które się z tego cieszą:)

Ilonka szubko zleci do jutra. Tylko się nie forsuj za bardzo w tej kuchni :)

łoooo, no to chyba wszystkim odpisałam i to z głowy :) A jeśli nie, to przepraszam:zawstydzona/y:

Karola nie słuchaj jakiś głupot, bo tylko stresujesz siebie i Maleństwo:) Słuchaj losiczki, wie co mówi, w końcu dzieciaczków ma sporo ;-)



Wiola ogromny szacunek mam dla Ciebie i Twojego męża, że podjęliście taką świadomą decyzję w tak młodym wieku...

joweg musi się teraz udać, ja w to wierzę :) Zresztą sama mówisz,że za drugim razem są większe szanse:)

losiczka mnie się śniło kiedyś,że pluję krwią i żebami i nic się nie stało... Sny to tylko nasza psychika i tyle...
 
Ostatnia edycja:
Joweg- to masz tego troche:-) ja z ziół tyle a z tabletek to kwas foliowy i tran :happy:Dlaczego u ciebie to in vitro?Może nie doczytałam ale przecież młoda jesteś? Rozia-to była najcięższa decyzja w moim życiu ale dobrze wybraliśmy jesteśmy rodzicami jak każdy mamy cięższe dni ale idziemy małymi kroczkami powoli do przodu:happy2:
 
Ostatnia edycja:
marta nie ma za co. tylko pamietaj zeby nie mowic ze chcesz sie zapisac bo ci baba maj zaproponuje tylko powiedz ze jestes w ciazy i ze chcesz zeby on prowadzil ciaze. jak zadzwonisz to daj znac :-)
u mnie @ jeszcze nie ma ja nie wiem co wretoda sobie wyobraza. wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazuja ze zaraz bedzie ale cos jej nie ma :-(
a to nie domiska miala meza w szpitalu? wiec pewnie bidulka zalatana
 
losiczka72- pije pije i zyje :)

roza-niby tak ale ja mam pecha :) poczekamy zobaczymy :)

ej wszystkie chca dziewczynki a zadna niechce chlopca ?:)

wiolka23- maz byl chory (rak kosci) i bral 18 cykli chemii , przed chemia oddal sperem i mamy zamrozona i nieestety nie mozemy miec naturalnie , nasza jedyna szansa to in vitro,ale niestety juz rza sie nie udalo :(
 
reklama
Losiczko- wiem kochana- teraz tylko szczęście i spokój potrzebne mojemu maluszkowi, ale jak sobie pomyślę o tych tańcach w sobotę- to przecież to małe będzie szlone jak jego rodzice ;)
A co do snów- moja babcia zawsze miała na wszystko inną interpretację- najgorszy scenariusz przepowiadał sen o kopaniu dołów, a nie zęby. :) Zęby to na wiadomość podobno. ;)

A tak a propos związków... Ja poznałam mojego męża na studiach, było to ok lutego. W grudniu zaczęliśmy na krótko ze soba romansować, ale jakoś tak się szybko wszystko rozeszło. Ja wyjechałam, on miał plany... Minęło 2 i pół roku i znów zaczęłiśmy się spotykać- najpierw na herbatkę po pracy, później kino, później jakaś impreza, a później wspólne weekendy, wyjazdy, plany... Rok później podjęliśmy decyzję o ślubie, a półtora roku później był ślub. Nie mieszkaliśmy ze sobą. Spędzaliśmy wspólnie wszystkie weekendy to u moich, to u jego rodziców, czasem na stancji, którą wynajmował. W tygodniu też się spotykaliśmy z uwagi na odległóść nas dzielącą raz- zazwyczaj w środy. A później już od piątku do poniedziałkowego ranka razem. A teraz jesteśmy krótko po ślubie ;)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry