Praca fajna bardzo ją lubi i jest po jego kierunku bo kończył Akademię Rolniczą, no ja już wczoraj złożyłam pozew do sądu o przywrócenie do pracy, wiem że macierzyński będę miała płatny ale chce im utrzeć nosa. Powiem Ci po krótcy że u mnie było dwóch szefów ale rządził jeden ten drugi był tylko na papierze, jak między nimi się nie układało to ten jeden u którego było 15 pracowników łącznie ze mną ogłosił likwidację. Wszyscy dostali rozwiązanie umowy za porozumieniem stron i na nowo przyjęci u żony tego pierwszego oprócz mnie, ja tylko dostałam z likwidacją. Księgowa do mnie zadzwoniła i powiedziała że oni mi nie dadzą nowej umowy bo jestem w ciąży i nie będą mnie utrzymywać ani płacić składek zus bo im nie przynoszę dochodów... mało tego nowa osoba została przyjęta na moje miejsce - takie chamy ... szkoda gadać