reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Zaczynamy staranka :)

bietka - ja bylam pierwszy raz u gin w 6 tygodniu to tylko na usg pokazała mi kropkę i nie było jeszcze bicia serca. Kolejną wizytę mialam w 9 tc i wtedy to juz bylo nawet słychac bicie serca i od razu dostalam tez skierowanie do szpitala bo bylam juz od wymiotów odwodniona. Tak wiec bedąc na twoim etapie ciąży u mnei tez serce nei było, ale lekarz nie robił paniki, ja zresztą tez nie bo nawet nie wiedzialam ze juz wtedy powinno bić. Objawy ciążowe zaczeły mi się dopiero w 7 tc.

bobofrutek - do nosa mi najbardziej pomaga oxalin w żelu. To się daje po 1 roku życia dzieciom to nie powinien zaszkodzić kobiecie w ciąży. W aptece będą wiedzieć czy można go brać.

karolina - w tym cyklu Ci się na pewno uda i jeszcze będziesz pokazywać pod choinką test ciążowy!:tak:

Dziewczyny jest tu teraz dużo nowych osób np. Ja ;) ... to może napiszemy coś o sobie żeby się lepiej poznać, a nie wyłapywać coś z wypowiedzi, a z suwaczków nie zawsze wszystko wynika. Co wy na to ? ;-)
 
reklama
lorelain- ja popieram- moja historia jest dość nudna... ale...
a tak a propo sądząc po ilości postów- to nowa Ty nie jesteś kochana :)
 
Lorelain czyli do 7 tygodnia nie miałaś objawów ciąży? Zero? Bo ja właśnie nie mam i się zamartwiam...ale tak się zamartwiam , ze mam złe sny, spać nie mogę a ostatnio płaczliwa jestem..no porażka:)
 
Karolina - kiedyś miałam falstart starankowy, ok 1,5 roku temu, ale zaproponowano mi dobrą pracę i się staranka skończyły. Teraz minęło 1,5 roku odkąd pracuję i stwierdziliśmy z mężem że to już ostatni dzwonek bo będzie już duża różnica wieku między dziećmi.

Aniaaneczka - nie miałam żadnych! .... ja do 6 tygodnia to nawet nie wiedziałam że jestem w ciąży bo się jeszcze nie staraliśmy. Pewnego dnia w pracy pomyślałam sobie że to dziwne bo coś @ dawno nie było. Pamiętam jak dziś że poleciałam do apteki i o godzinie 17:00 robiłam test ciążowy i wyszły wtedy mega dwie grube kreski i następnego dnia poszłam od razu do gina i to był już 6 tydzień. Dopiero tydzien później chciało mi się bardzo spać. O godzinie 13:00 miałam apogeum i mogłabym spać na stojąco i oprócz tego to nic. Jakos 8/9 zaczęły mi się mdłości. wymiotowałam kilkanaście razy dziennie i już w 9 wylądowałam w szpitalu.
U mnie wymioty w ciąży są genetyczne, moja mama miała jeszcze gorzej niż ja bo przynajmniej zawsze zdążyłam dolecieć do domu a mama musiała wysiadać między przystankami i wymiotowała do kosza na śmieci .... to taka historia rodzinna moich ciotek, które też lepiej nie miały.
Moja siostra całą ciążę miała bez objawową, ale ta to akurat bardziej wdała się w tatę.
 
Ostatnia edycja:
hej dziewczyny:)
jestem tutaj nowa:)
własnie z mezem chcemy zaczac starac sie o mala dzidzie:)moge do was sie przyłaczyc??:)
ja mam 21 lat on 25.
 

kar-ol-ina
będzie dobrze !!!! Będziesz miała swoją dzidzię :) 16.11 spokojnie porozmawiaj z lekarzem...

dzięki lorelain :-) pocieszające jest to że ktoś miał tak jak ja!!!!

ania-aneczka
ja osobiście Ci zazdroszczę tej wizyty w 8 tc- wtedy bedzie już wszystko jasne -popatrz ile nerwów sobie oszczędzasz. Moja koleżanka z pracy jest w 7 m-cu i nie miała żadnych objawów!!! dużo je i tyle :)

witaj karla21
 
wszystko się zgadza dziewczyny- wiedzę ginekologiczną uważam, że mamy większą niż niejeden lekarz pracujący w ramach NFZ- tym bardziej, że przekładamy tą wiedzę na praktykę i testujemy jej zakres na własnych tyłkach:-)
 
Zawsze chciałam zostać lekarzem :-D teraz mogę się zrealizować haha.

U mnie to było tak, że rok temu w trakcie brania tabletek dostałam krwawienie. Oczywiście przestraszyłam się i stwierdziłam, że nie będę kończyć opakowania. Po paru dniach zaczął mnie bardzo boleć brzuch, więc wybrałam się do pani gin. Pani zrobiła usg i powiedziała, że mam płyn za macicą, więc to mogłoby oznaczać owulację albo stan zapalny i przepisała mi tabletki przeciwzapalne. Ale ostrzegła, że jeśli mam jakieś przypuszczenia co do ciąży to mam ich nie brać. No i zaczęły mnie boleć piersi... Pewnego ranka coś mnie tknęło żeby zrobić test. I wyszły II. Zrobiłam drugi, znów II. Popłakałam się, zadzwoniłam do mężusia, że jestem w ciąży... Wieczorem zrobiłam jeszcze dwa testy, na jednym wyszła bladziutka druga krecha a na drugim brak ciąży. W sumie to przez weekend rozmawialiśmy na ten temat i nawet zaczęliśmy się cieszyć. Za 2 czy 3 dni poszłam do gina i lekarka powiedziała, że nie ma tam ciąży...
Po tym dziwnym zdarzeniu nie wróciłam do tabletek, i tak od roku przytulamy się bez zabezpieczenia. Co prawda niby uważałam w płodne dni ze względu na to, że zaczęłam nową pracę itp. ale wiecie jak to bywa z tym uważaniem...
No i teraz jak sytuacja się uspokoiła z pracą itp. to postanowiliśmy, że teraz chcielibyśmy dzidzię. 2 miesiące próbujemy i nic. Teraz 3 cykl intensywnych staranek się zaczął.
Ale wypociłam tekstu...
A tak ogółem to jestem ze śląska :happy2:
Zagubiona niestety od paru dni nie wstawia tabelek, więc ciężko się zorientować kto jest na jakim etapie:-(
 
Ostatnia edycja:
reklama
witaj karla :-) na początku musze Cię ostrzec!
dołączenie do tego forum grozi:
- utrata zdrowego rozsądku- wyzbyłysmy się go solidarnie wszystkie
- zrobieniem specjalizacji w zakresie ginekologii i polożnictwa
- siedzeniem przy kompie niemalże 24 godz na dobę
- doprowadzaniem się do szewskiej pasji w razie problemów z netem
zobowiązuje:
- do trzymania się mocno krzesła podczas czytania postów, gdyż istnieje zagrożenia spadnięcia z niego ze śmiechu
- do nieznikania tudzież do odmeldowania planowanej dłuższej nieobecności- bo później wszystkie sie marwią
- do nietrzymania współforumowiczek w niepewnosci i przeprowadzenia testu jak najszybciej po spodziewanym zafasolkowaniu i poinformowaniu o wyniku osoby zainteresowane czyli NAS

no to wyfilozofowałam!
 
Do góry