Ja tylko chciałam powiedziec ze bardzo mocno Wam kibicuję bo zasłużyłyście na zdrowe dzieciątko na spokojną ciążę, i spokojny poród....... mam nadzieje ze limit nieszczęść jak i dla mnie to i dla Was został juz wyczerpany !!!!!!!!! wiem ze nie łatwo jest ......bo sama pare dni temu jeszcze tu wam pisałam,.....czy nawet wczoraj to dajemy sobie spokój ze staraniami, od nowego roku, ze ja nie daje rady, to mnie przerosło wszytsko, do pewnego czasu byłam silna potem "upadłam" ale los mam nadzieje ze teraz bedzie dla mnie łaskawszy, i ze ta ciąża bedzie dla mnie szczęśliwa, bez łez, bez cierpień, mam nadzieje ze sie doczekac tego maleństwa które rośnie w brzuszku( chyba) bo wiecie co???? przyszło mi przez myśl ze moze mam testy wadliwe, moze ten wadliwy był, i ze moze to nie ciąża.......to milion myśli na sekundę mam.,ale jak Gosiulek napisała co ma być to bedzie!!!!!!
Ja tez mysle o małym, nie chce aby kiedys został sam jak palec gdy nas zabraknie, to przeciez normalne!!!!!!! Sama mam siostrę, mój mąż ma czworo rodzeństwa, wiec niech mały ma przynajmniej jedno rodzeństwo !!!!!!!! walczyłam o to chyba dla niego ostatnio bardziej,,,,,mam nadzieje ze nam sie uda przejśc tą droge do samego konca !!!!!!!