dziewczyny... muszę to w końcu napisać żeby się upewnić, że z moja głową wszystko ok...
jak dowiaduję się, że jakaś znajoma jest w ciąży to mnie taka zazdrość zalewa, że szok... nawet teraz jak czekałam czy @ przyjdzie i dosłownie parę godz @ była a tu mi mama dzwoni, że jakaś tam moja dalsza kuzynka będzie miała bliźniaki... aż żeby ze złości zaciskałam... teraz przeczytałam, że moja koleżanka z ławki szkolnej będzie tez miała bliźniaki...
żeby nie było po tej chwili zazdrości/złości nachodzi mnie refleksja, że może oni tak samo się starali... i się doczekali...
a jak się dowiaduję, że ktoś "wpadł" i jest załamany.... to wrrrr








nawet powiedziałam mężowi wczoraj, że żałuję, że nie wpadliśmy nawet przed ślubem...
w końcu się komuś z tego wygadałam....
to nie jest tak że jakaś zła na nich jestem itd... jak pisałam po chwili refleksji zaczynam się cieszyć, ale pierwsza reakcja zazdrość/złość...
jestem psychiczna??