ale się rozpisujecie
)
ja tylko czytam bo czasu nie mam.
Diet nie lubię bo nie lubię liczyć kalorii;-)Jak już to wolę taką która ma dokładnie menu rozplanowane
Wolę po prostu mniej jeść i się ruszać.
Przez całe lato biegałam i jeździłam na rowerze a teraz to nie ma za co się zabrać bo zimno, ciemno...
Ale jak tylko się później będzie ściemniać to zaczynam znowu biegać
Podziwiam Was że tak wam te diety super efekty przynoszą.
Ja właściwie nie zawsze mam super efekty ale o wiele lepiej się czuję jak się ruszam.
Teraz regularnie to tylko w sqasha gram i choć to jest super wycisk to czuję że to za mało
zagubiona ale masz ładnego kolczyka
)
ja tylko czytam bo czasu nie mam.
Diet nie lubię bo nie lubię liczyć kalorii;-)Jak już to wolę taką która ma dokładnie menu rozplanowane
Wolę po prostu mniej jeść i się ruszać.
Przez całe lato biegałam i jeździłam na rowerze a teraz to nie ma za co się zabrać bo zimno, ciemno...
Ale jak tylko się później będzie ściemniać to zaczynam znowu biegać
Podziwiam Was że tak wam te diety super efekty przynoszą.
Ja właściwie nie zawsze mam super efekty ale o wiele lepiej się czuję jak się ruszam.
Teraz regularnie to tylko w sqasha gram i choć to jest super wycisk to czuję że to za mało
zagubiona ale masz ładnego kolczyka
no i jak tu nie tyc 
, a to już bomba kaloryczna tak że szok!!
jak ja normalnie kwaśnego nie cierpię, nawet mandarynki są dla mnie za kwaśne! ale po ciąży wróciło wszystko do normy, czyli dalej nie lubię kwaśnego