Bafinka dziś mam 26 dc ale już od 2 dni jestem nerwowa i coś podbrzusze mnie pobolewało na okres. Jak byśmy teraz wpadli to myślę, że ja i mój m bylibyśmy w mega szoku. Jakoś chyba nie jesteśmy na to gotowi (zwłaszcza że o pierwszą ciążę tak długo się staraliśmy). Jeszcze za niecałe 2 tyg. jedziemy na wczasy.Mój syn wczoraj zobaczył niemowlaka na rączkach jakiejś mamy i mówi, że to dzidzia jest a ja mu na to że dzidzia ta jest ładna.A on że chce dzidzie, to ja mu na to żeby pogadał z tatusiem. Po czym on do mnie, że chce dzidzie, żebym mu ją kupiła. Więc dzidzie na razie traktuje jak zabawkę. Jak opowiadałam potem mojemu m to nie był tym faktem zadowolony, więc on chyba też nie zdaję sobie sprawy, że mogłabym być w ciąży.Nigdy nie miałam dobrej intuicji ale w ciąży raczej nie jestem. Czekam na okres bo nie chce mieć małpy na wczasach.
A masz już regularne cykle? Będziesz się czymś wspomagać?W starankach musisz wrzucić na luz bo psycha też może dużo (ja jestem b. dobrym tego przykładem). Wiem że to trudne ale bzykajcie się dla przyjemności.Odkąd przestaliśmy się zabezpieczać to mi popęd wzrósł masakrycznie (a używaliśmy tylko gumek).Życzę owocnych bobosexów.