No kochane, tydzień minął i nie plamię. To już mam pewność, że nic mi nie będzie. Czuję się wyśmienicie. Progesteron dalej łykam w zmniejszonej dawce, tak jak na początku. Ja tam wiem, że to plamienie to najpewniej będzie to "zagnieżdżanie się". Poza tym żadnych objawów nie zaobserwowałam, jak dotąd. Troszkę mnie mdli w ciągu dnia, ale naprawdę trochę. :-)
mam problem a rady ginekologa zasigne dopiero za 2 tygodnie
,. W ciążę zaszłam po 9 miesiącach od odstawienia
