Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
wow- śliczne.... i Agatatje - podziwiam!!! Ja też bardzo lubie buty na obcasach( mimo iz jestem dosć wysoką osobą)..ale chyba na takich wysokich..to bym nogi połamała :-[..- ale Słowo! butki cudeńkie!
no ja jestem niziutka i lubie obcasy, jednak tak wysokich to tez duzo nie mam, a to sa moje pierwsze szpilki :laugh: ;D
przewaznie lepiej sie czuje na stabilniejszym obcasie wiec teraz troche cwicze w domu hehe
tylko na kafelkach sie troche slizgam
Agataje butki super prostota w najelegantszym wydaniu A tak swoja drogą to wyobraziłam sobie ciebie ćwiczącą chodzenie w tych szpilkach z grubą książką na głowie i okrąglutkim brzuszkiem i nieźle się uśmiałam ;D
Ja niestety nie daje teraz rady chodzić w szpilkach a bardzo lubię
A ja cały weekend poświęciłam przygotowaniom świątecznym, w tym oczywiście zakupy- heh ile ludziska wszędzie, a jak się wszyscy rozpychają : Co roku obiecuję sobie, ze odpowiednio wcześnie zrobię zakupy i co roku nici, zawsze stoje w tych supermarketowych kolejach....co więcej w sobote przeglądnełam ksiażkę kucharską - to moje pierwsze samodzielne świeta- i tak się naoglądałam smakołyków, że w efekcie późnym wieczorem upiekłam Karpatkę)) a dzisiaj smacznnie zjadłam pół blachy, chyba maleństwu posmakowało
Ach już nie moge się doczekać świąt- póki co wreszcie nie reaguję źle na zapachy i dzięki temu mogę się delektować zapachem suszonych śliwek- który rozpowszechnił się w calutkiej kuchni)
Jeszcze tylko prezenty pozostały....
sumka heheh, zobaczymy jak bede chodzic w tych szpilkach za miesiac
na szczescie duzo spacerowania mnie nie czeka, mysle, ze po schodach ratusza w gore i w dol dam rade, a na wesele to moze juz mnie malzonek zaniesie ;D
oj dziewczyny, to tez nasze pierwsze samodzielne swieta, a nawet piekarnika nie mamy buuuu, a tak bym sobie cos upiekla, bedzie trzeba kupic gotowe ciasta
z prezentami tez czekamy na ostatnia chwile hehe
a ja zrobiłam wczoraj karpatke, bo mój mąż w szale zakupów sprawił mi mikser))) i trzeba było wypróbować)) a jak ciasto się piekło, to zrobiłam sobie koktajl truskawkowy) pychotaaaaaaaa
Ja na szczęście zakupy mam już zrobione łącznie z prezentami UFFFF!!! ;D wykorzystałam to że do poniedziałku jestem na zwolnieniu a od wtorku wracam do pracy więc miałam mobilizację żeby się zebrać do kupy. Zostały mi tylko buraczki na barszcz. Też bym chciała coś upiec ale nie umiem
sumka po prostu spróbuj) to też była moja pierwsza karpatka i wyszła pychota) ja dopiero raczkuję w kuchni)) ale chyba nie jest najgorzej, bo mąż nie ucieka do mamy)
Otwieram ksiażkę kucharską studiuje ja i próbuję)) kiedys trzeba zacząć, zwłaszcza, że niebawem będzie na garnuszku nie tylko jeden chłop))
A właśnie skończyłam czyścić karpia (całe 8 sztuk), wylądowały w zamrażarce i zabieram się do studiowania przepisu: uszka z grzybami) święta tuż tuż
Agatatje niezle szpile prezentujesz, ja bym sie chyba w takich zabila jakbym zalozyla.
Ell - uwielbiam karpatke, wlasnie dzisiaj mi tak chdzilo po glowie zeby sobie zrobic, ale mam taki leniwy dzien, ubieranie choinki itp
ze nie mam sily zrobic, ale zjadlabym chetnie...
Tez co roku obiecuje sobie ze zrobie wczesniej zakupy swiateczne, ale w tym roku to przegielam, bo nie mamy jeszcze ani jednego prezentu.... W przyslym tygodniu bedziemy kupowac, mam nadzieje ze jakos przezyje te tlumy ludzi...