heh- nie ma regułu ani konkretnej przepowieni odnośnie pogody:/-niestety- Ja np. bralam ślub 31 marca- i było bardzo cieplutko- swieciło słońce- cudny dzien

..a zaledwie 6 dni poxniej(ja brałam ślub w Wielkanoc, w niedzielę, kolezanka w pierwszą sobote kwietnia) tj 6 kwietnia- i miała snieg, deszcz, za chwilę słonce i ogólny- wielgachny mróz!- słowo! Ja miałam sukienkę z odsloniętymi pleckami, wielkim dekoldem..tylko ramiaczka..i szal, a ona musiała futerko caly czas na sobie miec:/...Całe szczęście,z ę mnie sie ta pogoda nie przytrafiła, bo ja nie byłam przygotowana na taką ewentualnosć
tak więc, wracając do tematu ciuszków

- kupiłam w Anglii mojemu Kwiatuszkowi niebieską kurteczkę- cudko! taka mięciutka, ..nie wiem z czego:/..milutka w dotyku...zakochaliśmy sie w niej i kupilismy uniwersalny kolorek- blekitu

..
i w niedzielę nie wytrzymałam:/....Kupujac prezent dla dzidziusia mojej kolezanki i swojej malutkiej kupiłam takiego pajacyka - różowiutkiego z żółtym, wyszytym na środku pieskiem...nie potrafiłam sobie odmówić..chociaz obiecałam, ze nie będę wariowała z rózwymi ciuszkami( słowo

!..to jednak temu oprzeć sie nie mogłam

- rozmiar 62 i do tego kupiłam skarpetki (niebieskie

- z naszytym króliczkiem

..jakie to malutkie

..