reklama

Zakupowe szaleństwo

Kakaw, cudne ciuszki, szczególnie podobają mi się te rybaczki.

A z ciuszków Olusiowych, to najfajniejsza, jak dla mnie jest ta sukienka.

Ja też robię Wojtkowi zakupy na lato, ale póki co grubsze wydatki mamy z głowy, bo wiosenne butki (już jak zwykle) zasponsorowała babcia, a w dwie wiosenne kurteczki Wojciaszek jeszcze jako tako się mieści. Dopiero na jesień coś nowego trzeba będzie kupić.
 
reklama
dziewczyny świetne zakupy,przy waszych ilościach to ja na moja princesse:-D wydaje grosze, głównie dostajemy ubranka po mojej chrześnicy...i oczywiście od rodziny...zawsze każdy z czymś wpada:) dostalismy juz komplet wiosennych bluzeczek, sukienek i spodni:)

w sumie na wiosne i lato tylko kwestia butów...nie mamy tez jeszcze gumców i płaszczyka na deszcz,chociaz mamy taka pelerynke i pewnie wystarczy

szkoda mi uroku zakupów, z drugiej strony, ja to chyba skapiec jestem..jakos nie wyobrazam sobie wydawac tyle kasy na ubranka na kilka razy. I pewnie gdyby nie to ze tyle dostajemy, to raczej odkupywalabym uzywane. W smyku kupuje przewaznie z przecen...albo cos co jest mi megapotrzebne..lub dla kogos na urodziny. Ale gdybym miała kupowac tam wszystko to dawno poszłabym z torbami.:baffled:
 
Ell ja kupuje ostatnio na wyrost...Ale takie tylko rzeczy ze jak podegne rekawy czy nogawki to wyglada to "estetycznie" lub jak by tak mialo byc ;-) A ciuchow to raczej malo dostaje...Do mnie widzisz nikt nie wpada:-D Ale nawet jak cos np.tesciowa chce kupic to zasze wykrece sie tak ,ze teraz to ja musze mlodej przymierzyc bo rozmiarowki nie sa identyczne... :-D No bo ja to "po swojemu" lubie mloda ubrac...
 
ja tez niestety mało ciuszków dostaje na Klaudie..w zasadzie prawie wcale.tyle co jakis prezencik..a i tak gł. to zabawki, bo własnie wiedza, ze ja wybredna jestem i lubie swoja po swojemu ubierac...a po nikim nie ma ciuszków - bo w rodzinie jest najstarsza..
Takze kupuje gł na wyprzedazach..czasem nawet na zas..jak jest za przysłowiowe grosze..a potem"jak znalazł";-)
 
My parę razy coś dostaliśmy...i mam nadzieję że należy to już do przeszłosci :) tzn mam tylko do jednej osoby zaufanie w doborze ciuszków i to większe niż do siebie (uważam że ma super gust i wyczucie stylu) - do mojej przyjaciółki która mieszka w Londynie i to ona kilka razy Lolka obkupiła - i to są jego najlepsze ciuchy!!! z kolei jak tesciowa coś kupi to na mur będzie o kilka rozmiarów pomylone :) że o zgodności z moim gustem już nie wspominam - taka wredna synowa będę w dzień teściowej!!!
 
No własnie gusty bywaja rózne ja tez wole Wojtka po swojemu ubierac, i ciuchy mu sama kupowac no chyba ze kupuje moja siostra bo ona ma fajny gust:-), artystyczna z niej dusza jest:-Da całej reszcie mówimy zdecydowane nie albo podajemy link do rzeczy na allegro które chcemy:szok:
 
u nas w sumie do tej pory z ciuszków byly moze z dwie gafy..mojej mamy(bo ona,moja siostra i Adama najstarsza najwiecej do tej pory kupiły)..raz czapka z szaliczkiem od mojej mamy...nie wspomne, ze sama wole 30 razy przymierzyc ..to jeszcze mamcia wybrała jej z taka smieszna zyrafa na czole........a droga ta czapka była..Zastanawiałam sie wówczas nad inna..a szkoda było mi kasy..a mama przyszła z ta..no a ze to moja mama..posmiałam sie:-D:-D:-Di poszłysmy oddac (stwierdzajac ze za duza):-).i kupujac te która mi sie podobała...Innym razem kupiła jej sweterek ..mała ma go do malowania farbkami..bo taki z innej epoki:-D:-D:-Dreszta poki co ok:cool2:

zdazyły sie tez rzeczy od znajomych(którzy np. dzieci nie maja)- kilka ciuszków zupełnie niepraktycznych..........\
 
reklama
dziewczyny śliczne ciuszki :tak::-)
ja też lubię sama kupować ciuszki dla Izy, ale zdarza mi się coś dostać, jak mi się nie bardzo podoba to zawsze może w tym Izka śmigać po domu :-D:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry