My też mało dostajemy ciuszków. Zresztą lubię Ole ubierać po swojemu. Zawsze z rana szykuje jej ubranka na cały dzień. No i niech któś spróbuje ją przebrać, ma problemy nie na żarty. Niecierpie gdy ktoś ją ubiera w jakieś stare szmatki, a miałam ich trochę. Dostałam od koleżanki i schowałam w najciemniejszy kąt domu. Niestety teściowa je zauważyła i próbowała niektóre rzeczy wykorzystać. Wkurzała mnie pod tym względem na maxa. Do tego stopnia, że je wywaliłam. Nielubię też krytyki. Często słyszę, że Ola nie powinna chodzić w ciągu dnia w dżinsach bo ją uwierają w brzuszek. Guzik prawda. Po to je kupuje, żeby je nosiła.
A co do lampy jest prześliczna. Ja szukam Oli stojącej. Jednak zastanawiam się czy wisząca niebyła by lepsza. A ta jest urocza.