reklama

Zakupowe szaleństwo

dzięki za namiar na jeździki :)
ja hulajnogi też oglądałąm i się zastanawiałam czy taki maluch dałby radę - czy ona nie ma za wysoko rączek?
natomiast KArol jest zafascynowany rowerami - ale najbardziej cudzymi - do wszystkich które napotka się dobiera :) chociaż w sumie na swoim też czasem jeździ ale najczęściej dość szybko mu się nudzi i chce zsiąść i coś przy nim majstrować
 
reklama
Tata dostał dziś premię więc obkupilismy Olę w zabawki. Dostała rower i zjeżdżalnię i teraz biedna nie śpi jeszczę tylko co chwila z pokoju dochodzi brym brym. Normalnie w sklepie dopado ten rowerek i musiała na nim oczywiście wyjechać bo inaczej się nie dało. No cóż, u nas to z pewnością będzie hit.
A co do jeździków to Olcia ma taki prosty w marketach widziałam są, taki policyjny. Dostała jakiś rok temu i sprawdza się bardzo dobrze. Jest prosty, ale przez to całkowicie "idiotoodporny" i nie do zajechania.
 
czy my też załapiemy się na premię tatusia Olu?:-D

Ja też muszę kupić Oli skarpetki, smrodki rosną jej że hej. Sandałki kupiłam jej 24. Są lekko zaduże. Ale w smyku kupiłam jej super letni komplet. Jutro zrobie zdjątka.:-D
 
ale dziewczyny szalejecie z zakupami:szok::szok::szok: u nas zastój całkowity...zabroniłam kupowac zabawek, tylko ksiazeczki młoda dostaje.
Na urodziny pozwole jej kupic tablice;-)a rowerek dostała już na roczek i teraz dziennie wieczorem przejazdzka musi byc. Uwielbia na nim jeżdzić:tak:
 
A ja nikomu nie zabraniam kupowac Wojtkowi prezentów tylko najpierw obowiązuje kontakt telefoniczny ze mna w celu zatwierzenia lub ewentualnie zasugerowania co kupic przeciez dzieciństwo jest po to zeby sie cieszyc zabawkami:-)
 
U nas też dużo zabawek dostają i czasem sugeruję żeby nie były to zabawki tylko ubranka czy książeczki bo nie mam gdzie tego trzymać. Kiedyś dostawała Madzia strasznie dużo pluszaków a potem ja się męczyła z tym bo musiałam prać bo nie cierpię kurzu w pluszakach ze względu na uczulenie i jak się wkurzyłam i spakowałam większoćś to wyszły 4 ogromne wory.:szok: Oddałam dla biednych dzieci a moim tylko niektóre zostawiłam i teraz jest zakaz kupowania pluszaków;-):-D
 
reklama
U nas raczej Wojtek bez okazji prezentów nie dostaje. Za wyjątkiem książeczek. :-)
Wczoraj kupliśmy kaloszki i majty. Niezły zestaw nie? ;-) I z takim zestawem jedziemy na Mazury.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry