reklama

Zakupowe szaleństwo

Dziewczyny, :laugh: ja wczoraj kupiłam mebelki do pokoju Oliwki, dzis kupiłam antyalergiczą farbę Beckersa i rózne ozdobniki, zamówiłam cudowna wykładzinę i działamy, mąż z bratem swoim wczoraj zaczęli remont pokoiku, zaczyna sie malowanie, jak pokoik bedzie gotowy to się pochwalę tym co wymysliłam. Życzcie powodzenia, buziaki !! :laugh:
 
reklama
ja planuje:
-koszule tzw "na straty" czyli na czas samego porodu (to juz nawet mam :D )
-cos typu dresik na dzien
-koszule nocna w ktorej bedzie latwo karmic
-klapki (moje ulubione ZJADL kot wiec czas na nowe hehe)
z tym dresikiem tylko mam dylemat, bo wolalabym sobie bez majtek siedziec w lozku, bo to jest lepsze dla gojacej sie....ze tak powiem cipki ;D im wiecej ona ma powietrza tym lepiej, ciepla, gruba podpaska, na pewno nie sprzyja sytuacji.
wiec moze hmmm....dresik ze spodniczka ???
 
Oj ja sama zgłupiałam, bo jak sie urodził Bartek, to mowy nie było o pidzamie albo dresiku, tylko koszule i w dodatku o majtkach też mozna było zapomnieć, Ale teraz ponoć luzik i kobiety same decyduja. Takie wietrzonko jest trochę krępujące, ale ma zbawienny wpływ na gojącą sie ranke ;D ;D
 
Dziewczyny polecam zakup poporodowych jednorazowych , oddychających majteczek są na allegro...ja je już przetestowałam jak urodziłam córcię i teraz tez je kupiłam...koszulki do karmienia 2 szt i koszulkę krótką do porodu" na straty"...poza tym jakoś nioe widzę się w dresiku..nie jest to wygodne leżenie w dresie???wiecie na początku to istny "potop" jest i nie jest zbyt wygodnie a i lepiej jak powietrze tam dociera....
 
Dobrze, ze poruszylyscie ten temat bo tez sie zastanawiam i nie bardzo wiem co wziasc. U mnie jest problem z tym, ze nie lubie koszul, nie umiem w nich spac i ich nie uzywam. Tak wiec nawet taka na straty bede musiala zakupic. a co do reszty to pewnie tez bedzie troche szukania - jedyne dobre, ze wiele nie potrzebuje bo u nas w szpitalu trzymaja cie maxsymalnie 24 godziny po porodzie >:(
 
Ja radziłam sie koleżanek, które niedawno urodziły - i tak jak pisała Ola.K. - biorę to samo - dwie koszule - do karmienia (i wietrzenia :D ;D ) oraz jedną "na straty" a także jakieś cos typu - te majteczki jednorazowe :P
 
No to dziewczyny poprawiłyście mi humor, bo myslałam że tylko ja nienawidzę koszul nocnych. Ja miałam nakupione majtki jednorazowe, ale u mnie był ZAKAZ noszenia jakichkolwiek majtek, wiec z całą paczuszką wróciłam do domu. A swoją droga nielada wyczynem jest utrzymanie podpaski między nogami bez majtek ;D ;D ;D Ale myslę że teraz jest lepiej, przynajmniej ja nie dam sie zteroryzować położnym. ;D
 
ja tam lubie koszule nocne, lubie sie wietrzyc przez noc hihi
a w szpitalu chyba na lozku zawsze podkladaja cos pod tylek, nie?przynajmniej teraz sa jakies takie nasiakajace ceratki ::)
gorzej jak sie chce isc siusiu.....wtedy chyba ciezko przytymywac podpaske bez majtek :P a zostawiac za soba krwawy slad w drodze do lazienki, to chyba niefajnie........

na pewno wezme sobie jakas koszule na noc i na dzien, bo tak przez 3 dni w tym samym siedziec to jakos niefajnie chyba, pamietam, ze kiedy mialam wycinany wyrostek, to najwieksza radoscia (poza pozwoleniem na jedzeniem normalnych potraw) bylo przebranie sie ze szpitalnej, ohydnej pidzamki w moje normalne ciuszki, to bylo juz ponad 10 lat temu, ale wciaz pamietam co mialam na sobie jak wychodzilam ze szpitala heheheheh ;D
 
reklama
Własnie przed chwilką odebrałam przesyłkę - te posciel
86152767

jest śliczniunia- tylko, ze ma obszycie zólte, a nie różowe jak na fotce- no, ale może i ładniej to wygląda..szczególnie, ze baldachim jest bardziej beżowy/kremowy - a nie biały :)
Juz chcaialabym miec łózeczko!!(Też mam wypatrzone ::) i by wszystko stało na swoim miejscu a Malutka sobie w nim smacznie spała;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry