u nas postanowione zostawiamy malego w kwietniu na tydzien z dziadkami i jediemy w gory
nigdzie daleko, i bez samolotu, tak zeby sie nie bac z ego osierocimy bo bedzie katastrofa
wynajmiemy auto i bedziemy sie przemieszczac od tesciow w rozne regiony na poludniu
bylismy dzis w decathlonie i kupilismy buty specjalne, polary, plecak itp
a mlodemu sie poszczescilo :dostal hulajnoge i kask i z wrazenia nawet zgodizl sie go nosic i nie chcial wrecz go zdjac prze zpol dnia, spocil sie w nim jak szczur...
ze slych nowin to ze na parkingu F. sie zagapil i huknal w mur mocno... pojdzie sporo kasy na naprawe a po poludniu synus popsul mi laptopoa... nie odpala... teraz pisze z mezowego ale w tygodniu bede odcieta od swiata bo na netbooku nie moge zalaczyc netu!!!
szlag mnie trafia
a najbardziej to mi smutno, bo na kompie byly zdjecia poldusia oraz nawjazniejsze : filmy od urodzenia do dzis!!! zdjecia wywolane, oprocz tych z 5 ostatnich m-cy, ale moge je zdobyc ( czeeesc tylko oczywiscie) od mamy dziadkow szwagierki
ale filmy????????????????????????????????????????? nie nagrane byly (tylko chyba 5 m-cy zycia, czlowiek ciagle odwlekal, opisywal, robil dossier a nie nagrywal...) i szok
w srode przyjezdza kumpel informatyk uzdrawiac kompa
jak tego nie odzyskam to sie napawde zalamie... tyle pamiatek... ja nawet bilety zachowuje z wyjsc, liscie z kazdej jesieni poldusia, rysunki no wszystko!!!a tu filmy maja przepasc z pierwsyzmi krokami, slowami itp???
dobra spadam, bo zalapalam mega dola

(((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((