Wg mojej listy większe zakupy powinnam zacząć w czerwcu, ale coś nie mogę się doczekać, coś czuję, że na to łóżeczko to skuszę się już w maju...

Przez weekend okazało się, że wózek chce nam sprezentować rodzina więc ucieszyło nas to bardzo, troche smutno, że nie będziemy mogli sami wybrać bo mieszkają zagranicą i tam kupią a dowiedzieliśmy się o tym z "przecieku" bo ma być to niespodzianka więc nie bardzo mamy jak ingerować, ale z drugiej strony cieszymy się, że odpadnie nam wydatek i będzie wózek na okres jesienno-zimowy z którym miałam tyle dylematu a na wiosnę kupimy naszego wymarzonego maclarena

Od koleżanki dostaniemy też fotelik, laktator, sterylizator, kolejna część rodziny która przylatuje do nas z zza oceanu też kupuje małe ciuszki i przywiezie już w czerwcu - uwielbiam amerykańską bawełnę, ciuszki dla niemowląt są tak miękkie i miłe w dotyku że jestem w nich zakochana bez pamięci

Jakoś to wszystko powoli idzie, wygląda na to, że z większych zakupów pozostaje nam łóżeczko dlatego też poważnie myslimy jednak nad zakupem a nie pożyczeniem monitora oddechu.
W sobotę wybieramy się na targi więc może coś kupimy, ciekawa jestem strasznie co na nich będzie i czy będą jakieś okazyjne oferty. Gdybyśmy znali płeć byłoby znacznie łatwiej, zwłaszcza z ciuszkami, ale cóż dzidzia taka tajemnicza to musimy kupować dalej te "nieokreślone"
