reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nie wiem, wydaje mi się, że skoro coś nazywa się fotelik samochodowy, to służy w samochodzie? Ale mogę się mylić ;-) Bo w marketach są setki ludzi wożących dzieci w fotelikach wpiętych w stelaż wózka... a piszą mądrzy lekarze, że to bardzo niezdrowe, bo dziecko jest wystawione wprost do światła jażeniowego i nie chronione żadną osłonką przed zarazkami ;-)
 
reklama
Sugar bo to jest bardzo niezdrowe - sam supermarket nie jest dla takiego malucha dobrym miejscem, światło tak jak napisałaś też mu nie odpowiada a dłuższy pobyt w foteliku jest niezdrowy dla bardzo silnie rozwijającego się w tym okresie układu kostnego. Fotelik ma zabezpieczyć dziecko w czasie jazdy samochodem, ewentualnie na krótkie zakupy można je tak zabrać, ale wyjazd do supermarketu czy spacer w foteliku to dla takiego dziecka żadna przyjemność a konsekwencje zdrowotne również mogą być.
 
Też myślałam o Bugaboo i dalej się zastanawiam, bo nie dość że jest bardzo modny to ma masę udogodnień więc cena jest adekwatna do jego funkcjonalnośći.Ale ja nadal jeszcze myślę o tym stokke:)

Stokke mi się wizualnie nie podoba :D jakiś taki kosmiczny

A Bugaboo tak wygląda: [video=youtube;0FzfV9IJ8qk]http://www.youtube.com/watch?v=0FzfV9IJ8qk[/video]
 
ulisia wg mnie te małe kółka są za małe. ALe nie widziałam na żywo więc być może racji nie mam. W peg perego miałam trochę większe i się nie sprawdzały.
Fotelika używałam wyłącznie niosąc Anastazję do szczepienia (trasa samochód - przychodnia) czy do rodziców (gdy nei chciałam jej wyciągać bo np. spała). Więc wogółe nie wpinałam w stelaż....
TT rzeczywiście imituje kobiecy sutek ale do pół roku i tak karmiłam wyłącznie piersią (więc butle były zbędne) a później poszedł w ruch niekapek i butelki Aventu (super sprawa z trójprzepływowym smoczkiem do kaszki).
Sugar polecam szczerze FRIDE do noska (lepsze niż gruszka). Parę stron wcześniej pisałam co sprawdziło się u mnie szczególnie.
Dobry pomysł z zakupem różnych pieluszek! My ciągniemy na pampersach pampersa :-) bo inne się nie sprawdziły (huggies są jakies takie twarde) ale minusem jest cena (a idzie tego sporo zwłaszcza na początku!)
Na pępuszek wycinałam dziurkę nożyczkami ;-)
 
Bardzo bym chciała karmić tylko cycem ale, że to pierwsza ciąża, to sama jestem ciekawa jak nam wyjdzie, a butelki tak na wszelki wypadek (dlatego kupiłam te cycate TT), jak będę musiała gdzieś wyjść (np lekarz, fryzjer itd), no i przy okazji z butlą i odciągniętym pokarmem można też zaangażować tatę (w nocy...:-)). A gdyby nam nie wychodziło karmienie piersią, to w domu już będzie jakaś butla na szybko. No i pewnie później przydadzą się do herbatek, wody i soczków- tylko wymienię smoki na większe.

Właśnie odebrałam przesyłkę i wszystko jest takie fajne malutkie z TT ;-).
 
Mi z zakupów zaplanowanych na maj zostały wkładki laktacyjne, wkładki poporodowe i krem do brodawek. Może dziś się za tym w sklepie rozglądnę - czasu jeszcze na to sporo, ale że zrobiłam sobie tę listę z podziałem co i kiedy to staram się jej trzymać - no chyba, że spotkam na promocji cos co zaplanowałam na inny miesiąc to zrobię zamianę :) Na liście majowej były jeszcze pojemniczki do mrożenia mleka, ale skorzystam z rady i użyję jałowych pojemniczków na mocz :) Muszę też dziś zrobić porządek w piżamach, w zasadzie mam tylko 2 koszule nocne bo nie znoszę spać w koszulach więc muszę i nad tym tematem pomyśleć. Czas strasznie leci (nie żebym się nie cieszyła, w sumie chciałabym już wrzesień i poczuć ten klimat zbliżających się wielkimi krokami narodzin malucha), juz połowa maja, za 4 dni kontrolna wizyta a po 2 tygodniach od niej już USG połówkowe - po nim chyba zdecyduję się odpocząć i wyjadę na wieś do rodziców dotlenić maluszka i jak wrócę to akurat będę odliczała dni do końca czerwca. Lipiec i chociaż połowę sierpnia mam nadzieję uda mi się przepracować a potem to już pewnie L4 po w szpitalu z dużym brzuszkiem średnio wygodnie będzie zwłaszcza, że pewnie spuchnę. Anie się obejrzę a nadejdzie ten wyczekiwany wrzesień a wtedy jak znam życie zacznę sprawdzać wszystko czy aby na pewno gotowe, końcem września już pewnie do szpitala a tam dopiero poczuje "klimat" - oj leci czas leci, juz nie mogę się doczekać :)

I nic wczoraj o dziwo pobytu w galerii nie kupiłam :) Swoją drogą mój mąż wczoraj wieszając pranie stwierdził, że malucha jeszcze nie ma na świecie a już ma więcej ciuchów niż my, i chyba ma rację :) Co jakiś czas dla "dopchania" pralki dorzucam rzeczy dzidziusiowe bo nie są nowe więc chce je odświeżyć jeszcze przed gruntownym praniem i faktycznie uzbierało się już 2 wielkie szuflady w komodzie. Muszę posegregować rozmiarowo i zobaczyć czego mi brakuje i nad tym sie skupić. Na pewno mam tylko 2 pary rajstopek więc pewnie mało, bodziaków juz bardzo dużo, kaftaników kilka, dużo mam też dresów, jeansy, sztruksy i bojówki. Patrząc na ciuszki wszyscy mówią że raczej z mojej neutralności wyszła tendencja na chłopca - kto wie, może podświadomie tak czuje i tak kupuje. Mam też już Bawełniany ale dość gruby kombinezon, jeden maleńki sweterek i bluzę. Chyba muszę rozglądać się dalej za wierzchnimi ciuszkami bo ciężko takie malutkie bluzy kupić. No i trzeba mysleć o jesiennym a potem zimowym kombinezoniku i to mi sen z powiek spędza bo w sklepach bryndza w tym temacie straszna.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry