Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dorisday2512 nie wiem czy zwróciłaś uwagę, ale wózeczek który wybrałaś ma siedzenie spacerówki kubełkowe co oznacz,a że nie rozkłada się na płasko tylko ma podobną postać do fotelika dla dzieci 0-13. Osobiście nie jestem przekonana do tego czy przebywanie w takiej pozycji przez dłuższy czas-np spacery i zakupy to najzdrowszy pomysł dla plecków rozwijającego się maluszka...... Nie chcę negować ale tylko zwrócić uwagę, być może masz inne zdanie na ten temat.
Doris- faktycznie Aniulek ma racje ze nie musi to byc najwygodniejsza forma spacerowania, ale z drugiej strony do takiego siedzonka to juz wiekszego maluszka mozna tylko wprowadzic
Ja wam z czystym sumieniem moge polecic swoj wozek, jestem z niego mega zadowolona, jak i sam sprzedawca stwierdzil ze ten model wyjatkowo sie udal
Lady tu faktycznie wózeczek nawet podobny , ale tak jak zauwazyła natolin ... brak opcji z fotelikiem , a poza tym (i tu dla mnie bardzo ważna sprawa!) waga ... stanowczo za cięzki wózeczek. Ja juz po pierwszym dziecku wiem jakie to wazne zeby wózek byl lekki. takze szukam takiego do max 10kg
faktycznie fotelika do tego wozka nie da sie wpiac, niestety, ale powiem wam szczerze, ze jakos nie specjalnie nad tym ubolewalam.
A sprawe wagi rozwiazalam w ten sposob ze w bagazniku zamieszkala lzejsza spacerowka, a ten jest tylko na dluzsze spacery wokolicach domu, pozatym ja dosc czesto uzywalam chusty, teraz tez planuje po zimie zaczac mala nosic znowu
Ja poczatkowo bardzo chciałam żeby fotelik (który dostane od koleżanki) pasował do stelaża wózka (który jak sie niedawno okazało też dostane), wydawało mi się, że znacznie ułatwi nam to zycie, będzie wygodniej itd. Potem zaczęłam się zastanawiać nad tym "wygodniej" - no nam na pewno bo prościej wrzucić do bagażnika sam stelaż a potem wpiąć w niego fotelik już dzieckiem, ale czy jemu aby na pewno będzie wygodnie? W foteliku generalnie maluch jest skulony i o ile noworodka bardzo to lubią (im ciaśniej tym im lepiej) to ich kręgosłupy już niezbyt a gdy dziecko już trochę urośnie to w foteliku nie będzie mu raczej wygodnie. Przeważyła opinia lekarzy ortopedów, że w takim foteliku dziecko powinno być max 3 godziny i to jak najrzadziej. Uznałam więc że skoro fotelik nazywa się "samochodowy" to jako teki będzie przez nas używany i stało się dla mnie zupełnie obojętne czy do stelaża będzie pasował czy też nie. Ma być przede wszystkim bezpieczny w czasie podróży samochodem. Owszem do lekarza, na szczepienie pewnie nie będę targała ze sobą wózka i przeniose małego w foteliku ale będę starała się jak najrzadziej korzystać z niego w sposób inny niż jazda z małym samochodem.