reklama

Zakupowo - Wyprawkowy

  • Starter tematu Starter tematu Ren
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dziewczyny przeczytałam ten wątek od początku bo przyznam szczerze ze nie mam pojecia w ogole o wózkach fotelikach nie mowiac juz o laktatorach a nawet o ciuszkach :zawstydzona/y: teraz juz mam troche zaczynam się orientować, skorzystalam też waszych list zakupów tutaj zamieszczonych ktore sa super i na pewno mi sie przydadzą. Zakupy zaczełam robić w tamtym tyg narazie kupilam tylko polarowy kocyk w misie i 3 spioszki. Zamówilam sobie tez zestaw ubranek uzywanych na ebay wczoraj przyszly i sa przesliczne ogladalam je chyba z dziesiec razy , najslodsze sa chyba skarpetki :-D takie maleńkie.....
 
reklama
a wiecie ze ja mam cos takiego ze wozek, lozeczko, materac i wklad do poscieli musza byc nowe, cala reszta moze byc uzywana, ale akurat tych pare rzeczy musi byc nowych i koniec, jakos nie moge przebolec tego ze moje dziecie moglo by byc w jakims obgryzionym, obsiranym itd przez inne dziecko wozku czy lozeczku

mellisa- ja tak pokupowalam wiekszosc pierwszej wyprawki, ubranka sliczne byly, a w porownaniu cena sklepowa za nie to....do tej pory poluje i kupuje jakies okazje:-)
 
Ja nadal nie mam nic. Dosłownie zero, nawet malutkich skarpetek...
Nie chce mi się za to zabrać, ile dokładnie wszystkiego trzeba itd.
Z ubrankami żeby kupować, muszę być na 100% pewna, że to chłopczyk. A będę musiała jeszcze na to czekać miesiąc:(
 
spokojnie, mi też się za to zabrać nie chce, przerażają mnie wydatki, chociaż chyba lepiej rozłożyć niż wszystko naraz. nie wiem też za bardzo co kupować. mam tylko trochę ubrań i tyle.
 
Mi mama dzisiaj powiedziała że oni dadzą nam pieniążki na wózek i kupimy jaki będziemy chcieli bo dziadki sponsorują wózek :-) Bardzo się ucieszyłam. I poza tym od moich rodziców dzidzia dostała dzisiaj ptasie mleczko z okazji dnia dziecka :-D
 
a wiecie ze ja mam cos takiego ze wozek, lozeczko, materac i wklad do poscieli musza byc nowe, cala reszta moze byc uzywana, ale akurat tych pare rzeczy musi byc nowych i koniec, jakos nie moge przebolec tego ze moje dziecie moglo by byc w jakims obgryzionym, obsiranym itd przez inne dziecko wozku czy lozeczku

mellisa- ja tak pokupowalam wiekszosc pierwszej wyprawki, ubranka sliczne byly, a w porownaniu cena sklepowa za nie to....do tej pory poluje i kupuje jakies okazje:-)

Ja też tak mam, właściwie z każdym ciuszkiem dla małej. Nie należę do bogatych, niedługo się dopiero wyprowadzam od rodziców i kończę magisterkę. Ale nie mogę kupować używanych ciuszków. Po prostu to silniejsze ode mnie. Jeszcze bluzę czy portki to chętnie sama poszukam, ale wszystko co dotyka delikatnej skóry malucha zdecydowanie nowe.
 
A ja z tymi ciuszkami to mam zupełnie odwrotnie. Dla mnie bardzo duże znaczenie ma przede wszystkim jakość. Ja sama należę do tych co muszą mieć wszystko idealnie miękkie z bardzo dobrej jakościowo bawełny bo w przeciwnym razie zaraz mnie wszystko drapie, swędzi i gryzie. Nie znoszę też prasować i na palcach u jednej ręki mogę policzyć ciuchy z mojej garderoby, które prasowania wymagają (a i tak robi to mąż). Bawełna w większości ciuszków dziecięcych jest moim zdaniem kiepskiej jakości - widać to tez po praniu, jak odpadają aplikacje, ciuszki tracą kolor itd. Mam bardzo duże wątpliwości co do barwników w nich stosowanych i jak widzę hasło "promocja pakiet body za 20 zł" to tak samo jakby widziała napis "Chiny". Dlatego też ja mam bardzo dużo ciuszków używanych ale bardzo dobrej jakości, część wyszukuje sama, część mama i siostra, część mam od koleżanke i tu zaznaczam, że niektóre z tych koleżanek to osby bardzo majetne, którym ja pięt nie sięgam i nigdy nie sięgne z moim stanem konta a i one nie miały oporów przed zakupem swoim dzieciom ciuszków uzywanych mimo, że stać je kupić wszystko, dosłownie wszytsko co sobie zapragną w naszych sklepach. Żeby nie było mam też kilka bodziaków z metkami i po wypraniu i tych i tych uzywanych stwierdzam, że jakość jest nieporównywalna. Dlatego nie przeżywam nowe czy nie bo i tak trzeba wyprać i tak i nie przeszkadza mi że inny maluch w tym chodził. Po zakupieniu takich ciuszków piore je z naszymi na 90 stopni a potem jak już będę szykować je na małego to raz jeszcze upiorę w jego proszku na 90 stopni i uważam, że co ma zginąć zginie w tej temperaturze. Ale to oczywiście tylko moje zdanie :)
Co do łóżeczka (+ materac oczywiście) to chcemy kupić sami. Moi rodzice stwierdzili że oni też będą chcieli u siebie mieć łóżeczko, w ogóle mój pokój z czasów gdy mieszkałam z nimi został już nazwany "pokojem dziecka" teraz już pewnie mówi się o nim "pokój Frania" bo jak robili przemebelke nie było wiadomo kto w brzuchu mieszka. Intryguje mnie jakie zmiany poczynili i już niedługo zobacze. W poniedziałek przyjeżdża do mnie koleżanka z częścią wyprawki którą będę miała po jej dziecku i już doczekać się nie mogę :) A wózek, kto wie, może dostaniemy już jutro. Ja mam w związku z tym wszytskim dziś ambitny plan gruntownego sprzatania w garderobie i szafie bo musze gdzieś to wszystko pomieścić :)
 
My wózek dostaniemy od jednych dziadków, a od drugich łóżeczko z wyprawką, a że planujemy 2. dzieci, to chcemy akurat to mieć nowe, żeby dotrwało do 2. dziecka. Kuzynka nam proponowała wózek i łóżeczko od siebie, ale one przeżyły 3 dzieci, więc nie do końca są w dobrym stanie...:-).

Co do ciuszków, najbardziej lubię cheerokee z tesco (sama je noszę i są super, nawet po wielu praniach) i też kupuję w lumpku ciuszki z UK, piorę, prasuję i gotowe. Z resztą maluchy tak szybko rosną, że pewnie części ubranek i tak nie wykorzystam.
 
reklama
Eh kobitki, ja już tak się obkupiłam w lumpku, że hej. I jak wszystko inne, tak w lumpku można kupić "szmaty" i cudeńka. Ja otrzymałam po dziecku szwagra dwa worki ubranek i zostawiłam z tego dosłownie kilka bodziaków ( pewnie nie miał ubrane).
Reszta, jak porównałam z tym co kupiłam w lumpku poszła na szmaty-masakra.
Wiem, że wiele osób nie może przełamać bariery psychologicznej kupowania w takich sklepach, albo po prostu nie ma szczęścia czy "oka" żeby coś fajnego znaleźć. I szanuję to :) bo mogę poszaleć :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry