U nas od samego początku były całe stopy i to dość wcześnie, bo jak skończył pół roku, ale widziałam ostatnio w kosciele takie dzieciaczki "chodzikowe" stąpające na paluszkach.
Ja też mam takie buciki wyjściowe, które zakładam do kurteczki jak jest cieplej, ale one są z miekkiego zamszu i na spacerze synuś mi nie chodzi, więc mu raczej nie zaszkodzą. a w domu tylko skarpety. Teściowa już sie wtrącała, ze trzeba mu założyć buciki, bo mu zimno od podłogi, co on tak chodzi w samych skarpetkach i jak to u nas ciągnie od podłogi :-( ale na szczeście córka jej wytłumaczyła, ze buciki są niezdrowe dla takiego dzieciaczka i wręczyła synkowi rajstopki i zestaw skarpetek z ABSem :-)