reklama

Zakupy dla Malenstwa

A mnie mama nęka czemu mu bucików nie kupimy, ze mu w nóżki zimno itp i tak do znudzenia. A czy ktoś wie gdzie w Krakowie można znaleźć Bartka?
Szerlock super prezent od tesciowej, Kacperek bedzie miec piekny pokoik.
 
reklama
ewitka moze nie ma u was? u nas otworzyli jeden i jest dopiero kilka miesiecy. moze na str. bartka cos nadadza o adresach sklepow.


za to wiem, ze w gdansku jest w ch etc na rzeczypospolitej bartek, bo tam bylam:-D i pracowalam w tamtejszym orange (nie wiem czy jeszcze tam jest, ale raczej nie)
 
za to wiem, ze w gdansku jest w ch etc na rzeczypospolitej bartek, bo tam bylam:-D i pracowalam w tamtejszym orange (nie wiem czy jeszcze tam jest, ale raczej nie)

szerlock - kiedy tam pracowalas???? Kurcze to moze Ciebei tam nachodizlam w poszukiwaniu Sony Ericssona w ofercie zetafon??? Bo bylam tam non stop pytajac nachalnie kiedy bedzie - juz dwa razy bylam na liscie i miano dac m iznac... Jakbym miala na to czekac to czekalabym do dzis dnia :-D Na szczescie kupilam gdzie indziej :-p We wrzesniu 2006 to bylo... :sorry:
A tak w ogole to ten salon Orange jeszcze istnieje :tak:
Natomiast Bartka juz nie ma :no: przeniesli do Galerii Baltyckiej bodajze.
 
mysz ja bylam tam caly pazdziernik 2006 tazke szkoda, ze wtedy nie chodzilas po zetafon. zjechalam do bydgoszczy pod koniec. czas spedzony tam jest dla mnie trauma po dzis dzien. bylam tam sama, mieszkalam kurde takie osiedle przy obdwodnicy ulice byly z mitologii, ale nie wiem czy to kowal czy cos myle, nie pamietam juz. zeby stamtad w niedziele dojechac do etc tracilam 2h.jedyny plus to na szadólki mialam bardzo blisko, wiec sobie piechotka szlam na zakupowe szalenstwa z moim malenstwem w brzuchu wowczas. bylam wtedy nieraz na bb i szkoda, ze sie nie zalogowalam, ale nie widzialam sensu i potrzeby pisac, a jedynie czytalam artykuly.
 
moja firma, w ktorej pracowalam, a ktora prowdzila salony partnerskie orange przjela ten salon od innej takiej i ja pojechalam tam wprowadzac zasady jakie panuja u nas. i przeszkolic ze standardow tych co tam pracuja, bo takowych tam nie bylo w ogole. najpierw jechalam tylko na tydzien, wiec spoko, a w praniu wyszlo, ze bylam 4 okropne tygodnie z popieprz...dziewuchami, z ktorymi darłam koty i non - stop nerwy i balam sie, ze nasz kapunia tez bedzie jakas znerwicowana, a nikt wtedy nie widzial, ze ja w ciazy. i bylam tam sama, m. dojezdzal na weekendy, a niedziele musial o 4 rano wyjezdzac, zeby do pracy zdazyc i do szkoly. jak ja wtedy ryczalam, a tu do pracy musialam isc. bylam kompletnie rozbita. i jeszcza ta glupia krowa, ktora tam pracowala wiedziala, ze mariusz w piatki przyjezdza po poludniu to specjalnie robila podjazdy do prezesika, ze ona chce wolne. a tu mariusz w drodze. ale na szczescie ja skrecilam dym, ze albo jej pomoga z mozgiem albo ja wracam do bydgoszczy, bo nie bede sie z idiotka klocila i zdrowia tracila. i w skrocie tyle, jak wrocilam do bydg to z radosci ziemie bym calowala. nigdy tak sie nie cieszylam z powrotu. jedyny plus to taki, ze kapsio jodu nawdychal i zdazylam troche gdansk poznac i polubilam mega korki, ktore tam byly, a po powrocie do bydgoszczy te tutejsze byly dla mnie malym piwem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry