kochane a ja to mam męke z miom, bo sie uparł że che kupic wózek tylko jak znajdzie taki jak chce to albo czerwony albo niebiieski. Tłumacze że dopiero chce zacząć coś kupowac jak bdede wiedziała co nasze po serduszkiem, bo wiadomo że chłopakowi nie kupie czerwonego wózka. Ale dobra wiadomość zgodził sie na wózek ze skręcanymi kółkami. tylko musze go jeszcze powstrzymać do piatku, ale choleryk zaczął jakś licytacje i mam nadzieje że go przebiją. Stwierdziłam że kupie używany tak mi poleciła koleżanka, powiedziała że nie ma sensu kupowac nowego bo można dostać w bardzo dobtym stanie używane i oczywiscie dużo taniej, no a ja teraz nie moge szastać kasą.
Ale sie rozpisałam kończe i uciekam leżeć, papa