Oli to do roboty kochana,do roboty!!!



Aczkolwiek w taki upał komu by sie chciało zakupy robic. Dobrze,ze neta jak by co mamy

Nam jeszcze lamka nocna została i dostawka-siedzisko dla Naalii,żebym mogła cala trójce wozić jak by co. Znalexliśmy taką buggypad i jest super. Jak bedzie starsza to pewnie sprzedamy i kupimy ta deskorolke,ale jak na teraz to by wcale nie rozwiazało problemu bo Natka to jeszcze maluch i jak nogi by ją zaczeły boleć to na tej deskorolce i tak by nie mogła sobie wygodnie klapnąć na pupci...a ta buggypad to po prostu skłądane siedzonko. Coż ponoc wózek sie troche ciezej z tym prowadzi ale w naszym przypadku po prostu innego wyjscia nie ma i juz.
Ale powiem Wam,że niby mielismy wszystko po Natce bo taki był plan,że po Nati startamy sie od razu o rodzeństwo,a i tak tyyyyyle kasy wydaliśmy,że szok po prostu! i to przecież tez starmy sie wybierac rzeczy dobrej jakości ale w i w dobrych cenach,ale niestety pewnych wiekszych wydatkow nie da sie uniknąć. A jakiejs totalnej marnoty nie ma co kupowac bo to tylko kasa wyrzucona w błoto i albo sie szybko to cos psuje albo potem ze sprzedaniem jest cieżko. Prawda jest taka,ze jak sie nie ma morza kasy to trzeba kupować rzeczy porządne,a to kosztuje z kolei....echhh tam nie ma co. Podołaliśmy jakoś temu wyzwaniu wiec jest oki

. teraz czekać tylko na rozwiazanie
Aaaaa,piszecie o plynie z kory dębu. Ja tez go polecam a oprócz tego w aptece za kilka zł jest Arcalen maść. Ja stosowałam klika dni po porodzie bezpośrednio na szwy i na okolice ktore były zasiniaczone i musze Wam powiedziec ,ze to tez jest swietne. Ten Arcalen polecała nam połozna z Inflanckej. U mnie sie sprawdziło rewelacyjnie! i ponoc uzywa sie tego i na rany krocza i po cc tez

. Znaczeni szybciej sie goja.