Maggie nakladki nie są niezbedne i wcale niekoniecznie pomagaja przy poranionych brodawkach, tu moze Ci zacytuje z moich notatek z kursu laktacyjnego dla poloznych jaki mialam jakis rok temu:
Twierdzi sie ze nakładki, zwane kapturkami stosuje się przy poranionych brodawkac. To mit.
Silikonowe kapturki stosuje się przede wszystkim w sytuacji, gdy mama ma płaskie lub wklęsłe, mało elastyczne brodawki i dziecko nijak nie może ich uchwycić. Wtedy kapturki są pomocne. Bywają pomocne też w sytuacji, gdy dziecko przyzwyczajone do ssania butelki chcemy czymś znajomym zachęcić do uchwycenia piersi. I to są zalety.
Zdarza się oczywiście, że czasem ktoś zastosował kapturki na poranione brodawki i mu pomogły. Zdarza się to jednak niezmiernie rzadko.
Wady:
- bardzo trudno jest prawidłowo przystawić dziecko do piersi z kapturkiem, dziecku trudno jest chwycić pierś odpowiednio głęboko, BO:
- trudno jest dobrać właściwy rozmiar kapturka, tak, by dziecko nie było na niego "nadziane" a jednocześnie brodawka nie była w środku "upchnięta"
- zastosowanie kapturków na zranione brodawki może skutkować zakażeniem tych ran,
- z zakażonych ran, bakterie mogą wniknąć do piersi i spowodować zapalenie piersi, BO:
- dziecko ssąc zbyt płytko, nie opróżnia piersi, a przepełnione piersi, to wymarzone miejsce dla bakterii
- kapturek nie likwiduje pierwotnej przyczyny bolesności czy ran brodawek (a najczęściej są nimi zła pozycja do karmienia, płytkie przystawienie, krótkie wędzidełko podjęzykowe u dziecka), ani nie jest sposobem na wyleczenie ewentualnych ran,
- przy stosowaniu kapturków może dojść do obniżenia laktacji i niedostatecznych przyrostów masy ciała dziecka, gdyż pierś z kapturkiem jest dziecku trudno opróżnić, a nieopróżniona przez dłuższy czas pierś, to dla organizmu sygnał do hamowania laktacji,
- dziecko może przyzwyczaić się do kapturków i odstawienie ich może być dużym problemem, a na dłuższą metę stosowanie ich jest dość uciążliwe,