kasia@kruszyna
Zadomowiona(y)
u nas z butami chyba bedzie problem. ostatnio założyłam skrzatowi takie kapcie po kuzynie dostał i się tak rozpłakał że później trudno mi było go uspokoić. i tak patrzył z byka na te buty jak leżały w zasięgu jego wzroku.
Młody śmiga w bojówkach a ja mu bąbelki ubiore 
) to kupiłam merynosową włóczkę i od wczoraj dłubię małej szalik samodzielnie ;-):-)