Uff kolejny nadrobiony wątek.
Anek@ super pokoik i fajny wózeczk. Magdalena25 bardzo ładny wózek.
Ja po szpitalu mam parę sugestii. Po pierwsze dzieciaczki jak zauważyłam nie lubią jak im rączki i nózki lataja - bo się wtedy boją. Dlatego mała cały czas leży zawinięta w rożku - problem pościeli poszedł w niepamięć. Przydało się kilka pieluszek tetrowych - dziecku się ulewa po jedzeniu, można fajnie zawinąć w nie dziecko, połozyć na przewijaku itp. Ja dziś wysłałam męża po dodatkowe bo miałam tylko 10. Skarpeteczki się przydają, bo pomimo że Oliwka jest ubrana w pajacyk i leży w rożku czasem ma zimne stópki - dlatego pod pajacyk ubieram skarpeteczki. Rączki mała ma zawinięte więc łapki się nie przydają.
W szpitalu bardzo przydał mi się stanik. Do tego niestety piersi mam strasznie obolałe od karmienia i (nie chcę Was straszyć) ale brodawki są popękane do krwi. Niestety wkładki laktecyjne tylko podrażniały piersi i musiałam szybko kupować muszle laktacyjne (brodawka jest pod takim jakby balonem i nie ma kontaktu z żadnym materiałem, do tego muszla jest wentylowana i jest dopływ powietrza - POLECAM)