reklama

zatwardzenie u malucha

  • Starter tematu Starter tematu renatek1
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Nie wiem na ile czasu, ale duze ilości picia pomogly. Misiek sie "zapchał" bo zaczął odmawiac picia mleka w dzień. A ja jakos nie pomyślałam ze obiadki sa duuuzo gęstsze i nalezy podawac więcej napojów :-( Ale myśle, że teraz bedzie dobrze.
 
reklama
Dziewczyny a moze warto zweryfikowac wlasna diete jesli oczywiscie karmicie piersia:tak:
u mojje mlodszej byl problem z ulewaniem i lekarka poradzila mi pdawac mleko AR i byl dramat placz prezenie koszmarne zatwardzenia co to dziecko przeszlo.............:-(
sama bez konsultacji odstawilam to mleko i wrocilam do poprzedniego bo niesety karmilam butla bo mleko szybko stracilam:zawstydzona/y:
po prostu podawalam malej mniej a czesciej i po karmieniu dlugo trzymalam w pionowej pozycji tak by nie naciskac na brzuszek na szczescie po 6 miesiacu ulewanie ustapilo i teraz jest juz ok:-)
 
zajrzałam tu teraz po tych kilku miesiącach
podsumowując: brzuszek owszem - bolał, bo mały miał kolki (nie darł się godzinami, ale kolki były); kupki były raz na tydzień dopóki był tylko na piersi, więc taka jego natura. teraz czasem ma zaparcia (po ryżu i marchewce), ale kupki robi codziennie (czasem 2 a w porywach, jak wczoraj, 3 dziennie) bez żadnych wspomagaczy:tak:
wszystkim mamom szukającym pomocy w tym temacie życzę powodzenia:tak: nie zawsze brak kupek i rozdrażnienie dziecka oznacza zatwardzenie
 
Na poprawę funkcjonowania układu pokarmowego podaję mojej córeczce kropelki Biogaia. Kosztują one 35zł i wystarczają na 28-dniową kurację. Naprawdę warto, bo wszystkie dolegliwości ustępują.
 
Nie jestem mamą , ale też mam jako takie doświadczenie (w końcu już czwarte wychowujemy) i ZAWSZE na zatwardzenie podawaliśmy sok z jabłka, NIGDY z marchewki, to tylko pogarszało sytuacje.
Najmłodszy przez pierwszy miesiąc robił kupki raz na dwa - trzy dni i to przy pomocy czopków. Nie zostawialiśmy czopka w pupie lecz tylko drażniliśmy pupę żeby się rozluźniła, a po miesiącu już było w porządku.
Pomagało też leżenie na brzuszku po kilka minut i masaże.:-D:-D:-D
 
reklama
Dominik codziennie wypija duzo herbatki od jakiegos czasu dostaje z owocow lesnych i bardzo mu smakuje,od czasu do czasu pije tez soczki o roznych smakach,wiec nie mam pojecia od czego to moze byc.A co do plantexu to jeszcze poczekam,jesli nie bedzie zednej poprawy to sprobujemy mu podac:)

Ja słyszałam, że owoce leśne jeszcze bardziej zapychają "pupcię" i trudniej zrobić. Ja Naci też dawałam taki deserek z gerbera, ale już przestaąłm, bo mała ma problemy.
Czytałam na tym wątku, że niektóre mamy podają sok marchwiowy. Nie wiem, czy dobrze, bo ja słyszałam, że marchew (dokładniej marchwiankę) podaje się przy biegunkach, ale nie wiem dokładnie czay dobrze rozumuję.
O buraczkach też słyszałam, że ponoć dobre i działąją, choć my jeszcze nie próbowałyśmy. Nam lekarz zabronił dawać kleiki i kaszki ryżowe, bo też zapychają. Czopki działają tak sobie. Jedyne, co działa, to śliwka suszona gerbera, ale muszę jeszcze wypróbować sok gruszkowy, ponoć też skutkuje. No i popieram, dużo picia dawać (któraś mama wcześniej o tym pisała).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry