Elciaz - a mi tylko jedno wasze zdjecie wyswietla - to w zielonym faruchu. Boze- -jak ja nie cierpialam tych okropnych fartuchow. Zawsze jak wchodzilam na sale to chcialam jak najszybciej biec do dzieci, ale trzeba bylo farych zalozyc, maseczke, rece umyc, a ja spieszylam sie do dzieci, zeby zobaczyc czy wszystko u nich wporzadku.
Elciaz - a jak karmisz teraz malego w domu???Nadal pipetka???
pozdrawiamy