reklama

Zdrowie i uroda

czesc mam pytanie z serii "zabobony czy fakty?" -czy mozna farbowac włosy w czasie ciązy? jedni twierdzą, ze przez włosy moze przedostac sie chemia do krwioobiegu, inni twierdzą, ze przebywanie w tym zapachu jest niewskazane.:confused:

chciałabym odnowic swoje pasemka, bo mam je juz tylko na dolnej polowie głowy:-(ale nie wiem, czy mozna - wytrzymałam juz pol roku, ale patrzec na siebie juz nie mogę:baffled: co Wy na to?

Cześć:-) ja osobiście farbowałam i farbuję włosy, sama chodzę do znajomej fryzjerki (ma swój salon), która urodziła już 2 dzieci, i też sie farbowała. Mi tłumaczyła, że farba jest nakładana na włosy (przy pasemkach) i nie ma bezpośredniego kontaktu ze skóra, a nawet jeśli się zdarzy to jest on nieznaczny i nie szkodzi bobaskowi, teraz podobno robią o wiele bardziej bezpieczne farby (ich skład) niż to było do niedawna:tak:. Tak dla bezpieczeństwa (mojego i mojej dzidzi) pytałam też o to moją ginę i mówiła, że nic złego się nie stanie:tak:;-)
 
reklama
czesc mam pytanie z serii "zabobony czy fakty?" -czy mozna farbowac włosy w czasie ciązy? jedni twierdzą, ze przez włosy moze przedostac sie chemia do krwioobiegu, inni twierdzą, ze przebywanie w tym zapachu jest niewskazane.:confused:

chciałabym odnowic swoje pasemka, bo mam je juz tylko na dolnej polowie głowy:-(ale nie wiem, czy mozna - wytrzymałam juz pol roku, ale patrzec na siebie juz nie mogę:baffled: co Wy na to?
Oczywiście,że można farbować włosy....farby które są teraz na rynku i których używają salony nie zawierają amoniaku więc są bezpieczne...ja farbuje od początku ciąży i absolutnie nic mi nie grozi...;-)
 
czesc mam pytanie z serii "zabobony czy fakty?" -czy mozna farbowac włosy w czasie ciązy? jedni twierdzą, ze przez włosy moze przedostac sie chemia do krwioobiegu, inni twierdzą, ze przebywanie w tym zapachu jest niewskazane.:confused:

chciałabym odnowic swoje pasemka, bo mam je juz tylko na dolnej polowie głowy:-(ale nie wiem, czy mozna - wytrzymałam juz pol roku, ale patrzec na siebie juz nie mogę:baffled: co Wy na to?

Ja tez juz nie moge na siebie patrzec, ale chyba nie zafarbuje- ciagle robilam pasemka lub balejage to niech sobie teraz odpoczna i odzyskaja swoj kolor, ale nidlugo ladnie je zetne:-)
 
ja na razie nie farbuje sobie włosów, chce zejśc na blądy, a po urodzeniu Niuńki raczej nie bede miała czasu latac raz w miesiący do fryzjera i siedziec tam około 2 godz., dopiero jak bedę wracac do pracy z macierzyńskiego to sie wybiore do fryzjera;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry