reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Zdrowie nasze i maluchów

maarta100

Szczęśliwa mamusia
Dołączył(a)
9 Listopad 2006
Postów
12 699
Rozwiązania
0
Zakładam kolejny wątek:tak:Dużo nas jest już grudniówek i powiem szczerze, że po kilku dniach nieobecności cięzko się doczytać. Wybaczcie mi te porządkowanie ale myśle, że warto niektóre wątki rozdzielać.
Prponuję aby na tym wątku pisac o naszych dolegliwościach ciążowych, wizytach u lekarza, lekach, które przyjmujemy.
 
reklama

maarta100

Szczęśliwa mamusia
Dołączył(a)
9 Listopad 2006
Postów
12 699
Rozwiązania
0
To ja pierwsza napiszę, mam dylemat bo musze chodzić do pracy, kwestia dogadania w pracy, inni są na urlopach. Powiem szczerze że nie czuję sie najlepiej, bez przerwy boli mni ebodbrzusze, a jak pochodze to i mocniej, staram się oszczędzać. Czy Wy też tak macie?? Lekarz kazał mi dzwonić i mówic jakbym źle się czuła bo przeciwny był mojemu powrotowi do pracy. No ale ja musze dotrwać tak do połowy czerwca.
 

NeSSi

Moderatorka
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Maj 2009
Postów
15 302
Rozwiązania
24
Czołem !

Mi nie wolno ewidentnie chodzić do pracy (nauczyciel w przedszkolu), złapałam właśnie na początku ciąży grypę żołądkową , przeszłam piekło, nikt nie dawał mi szans na donoszenie bo powiem szczerze odwodniona i głodna wyglądałam jak Halloween/owy duch.

po tygodniu się udało bez antybiotyków pokonać to ustrojstwo tylko kroplówkami, paracetamolem no i No-Spą.

Po grypie zaczęłam plamić więc dostałam Duphaston, plamienie ustało.
Ale w domu muszę siedzieć, Dżin powiedział, że nie mogę teraz na Nic zachorować znowu bo ciąża i tak zagrożona.

A teraz u mnie w przedszkolu epidemia różyczki (na którą nie chorowałam) ufff, ulga ,że mnie w tym czasie nie ma.

Dyrekcja nie bardzo zadowolona z mojego ''stanu'',no cóż kolejny pracownik na chronionym ....
 

Natalka_m

mama Lenki
Dołączył(a)
7 Kwiecień 2009
Postów
2 081
Miasto
Lubuskie
Rozwiązania
0
Witam wszystkie.
Ja od razy, gdy tylko dowiedziałam się o ciąży poszłam na L4. Pracuje w dziale bezpieczeństwa w Tesco-praca jest okropnie nerwowa i stresująca poza tym 12h, siedząca, nigdzie nie można wyjść dopóki kierownik ochrony nie podmieni (stanowisko pracy nie może być puste nawet przez minutę). No i oczywiście nocki. Nie było mowy, żebym dalej pracowała. Lekarz od razu wypisał zwolnienie. Choruje na nerki i często łapię infekcje więc nie ma co ryzykować.
W pracy też nie byli zbyt szczęśliwi gdy przyniosłam L4-zbliżały się święta wielkanocne a tu jedna osoba na dziale mniej. Dla mnie dziecko jest najważniejsze. To moja pierwsza ciąża i nie mam zamiaru stracić maleństwa przez pracę.
 

NeSSi

Moderatorka
Członek załogi
Dołączył(a)
14 Maj 2009
Postów
15 302
Rozwiązania
24
Dla mnie dziecko jest najważniejsze. To moja pierwsza ciąża i nie mam zamiaru stracić maleństwa przez pracę.
Ja - kiedyś zatwardziały pracoholik przyznaję Ci w 100% rację! :)
Podpisuję się wszystkimi mackami pod tym i nawet sutkami :D ;)
 

Natalka_m

mama Lenki
Dołączył(a)
7 Kwiecień 2009
Postów
2 081
Miasto
Lubuskie
Rozwiązania
0
Ja - kiedyś zatwardziały pracoholik przyznaję Ci w 100% rację! :)
Podpisuję się wszystkimi mackami pod tym i nawet sutkami :D ;)

Kiedy jeszcze mieszkałam u rodziców i nie miałam męża (poznaliśmy się właśnie w pracy, on jako ochroniarz a ja na monitoringu więc widzieliśmy się często:-)) to wystarczył jeden telefon od kierownika albo od koleżanek, które nie miały ochoty przychodzić do pracy i ja jak głupia leciałam do pracy. Aż wkońcu powiedziałam dość!!
Każda ściemniała jak tylko mogła a ja będę się produkować?
Teraz trochę się ekipa zmieniła- wszystkie po 40. tylko ja z koleżanką po 21.
Myślałam, że skoro starsze, będą odpowiedzialniejsze a one jak kłócą się o wszystko jak nastolatki albo w ogóle nie rozmawiają ze sobą. Porażka. Aż się czasem nie chciało do pracy przychodzić.
Dziewczyny nie to, żebym się nad sobą użalała ale praca w ochronie w marketach to jest największa porażka jaka może być. Złapiesz złodzieja a poźniej zaczynają się głuche telefony, groźby...strach czasem było do domu wracać.

Do ginekologa chodzę prywatnie odkąd tylko zaczęliśmy starać się z mężem o dzidzie. Przez nerwy nie miałam jajeczkowania. Dostawałam leki wyciszające i jak tylko nam się udało, nie musiałam go prosić o zwolnienie. Dostałam je podczas pierwszej wizyty. Za bardzo mi zależy. Nie mówiąc już o mężu, który ma 32. lata i bardzo bardzo pragnie mieć wreszcie dziecko:-).
Praca nie jest warta takiego poświęcenia jak utrata czegoś, co bardzo kochasz zanim jeszcze zajdziesz w ciążę;-).

Życzę wszystkim mamą i grudniowym maluszkom dużo zdrówka na końcu mojego eseju.
Mamuśki!Praca nie zająć! Najważniejsze jesteście Wy i fasolki, które rosną w Waszych brzuszkach:tak:.
 

grydor

Aktywna w BB
Dołączył(a)
6 Maj 2009
Postów
75
Rozwiązania
0
Ja do pracy chciałam chodzić- lekka praca, przyjemna, miła atmosfera a do tego bliziutko. Niestety po plamieniu krwią byłam w szpitalu i od tamtej pory jestem na zwolnieniu i to z nakazem leżenia. No i te plamienia się powtarzają tylko czasem brązowe czasem czerwone. Tak bardzo się martwię. Już miałam 3 usg i wszystko dobrze tylko po kazdym plamieniu stres czy tym razem tez dobrze
 

allitka

Wdrożona(y)
Dołączył(a)
5 Maj 2009
Postów
1 106
Rozwiązania
0
Cześć dziewczynki!!
A ja sie cieszę, że chodzę do pracy... Bo gdy jestem w domu to od razu gorzej sie czuję, caly czas bym spala i nawet mam bole brzucha. A w pracy luzik mysli mam zajete czym innym i wszystko jest ok:-) wczoraj nawet w domu zdarzyly mi sie pierwsze mdlosci:szok:
 

Natalka_m

mama Lenki
Dołączył(a)
7 Kwiecień 2009
Postów
2 081
Miasto
Lubuskie
Rozwiązania
0
Ja do pracy chciałam chodzić- lekka praca, przyjemna, miła atmosfera a do tego bliziutko. Niestety po plamieniu krwią byłam w szpitalu i od tamtej pory jestem na zwolnieniu i to z nakazem leżenia. No i te plamienia się powtarzają tylko czasem brązowe czasem czerwone. Tak bardzo się martwię. Już miałam 3 usg i wszystko dobrze tylko po kazdym plamieniu stres czy tym razem tez dobrze

Głowa do góry! Będzie dobrze. Dbaj o siebie i o maleństwo i dużo wypoczywaj.
A jak tylko bedzie coś się działo-pisz!
Razem zawsze raźniej!

P.S. ja do pracy musiałam dojezdzać ponad 40 km. w jedną stronę:-(.
 
reklama

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry