W zasadzie tak, tyle, że jak gdzieś wyjeżdżamy, to nie biorę.
Tym bardziej, że cebion trzeba trzymać w lodówce.
I też się czasmi zastanawiam, jak długo jeszcze.
Poza tym witaminy sa też w mleku, kaszkach i praktycznie wszystkich rzeczach do jedzenia dla dzieci. Jak dla mnie jest tego za dużo.
Z wit. D tez teraz jest tak, że Jagoda jest dużo na dworze - praktycznie cały dzień.
Jak kilka razy nie dostanie, to nic jej nie będzie.
Wolę małej dawać owoce i warzywa.
I jeszcze się zapytam ile i jakie witaminy dajecie?
Jak daję, to wit.D - jedna kropla (Vigantol)
Cebion multi - 5 kropelek