Zabrzmiało to brutalnie, ale już spieszę z wyjaśnieniem :-). Ja od samego początku miałam nieregularne cykle. Mama zaciągnęła mnie jako 13 latkę do gina i wtedy już coś podejrzewali, ale trzeba czekać, bo za młoda jestem itp itd. Jak miałam 18 dowiedziałam się o hyperprolaktynemii i że drobnotorbielkowata budowa moich jajników może wskazywać na pco. Ale jakoś nie robili z tym problemu i dostałam hormony, żebym regularnie miesiączkowała. Problem, jak u każdej z nas urósł gdy okazało się, że mam problemy z zajściem w ciążę i że jest to spowodowane brakiem owulacji (pco). Moja ostateczna diagnoza wlekła się, bo nie wyglądam na pco i mało który lekarz widział w budownie moich jajników problem. Także głowa do góry! Z tym się żyje i da się mieć potomstwo, o czym świadczy ilość Koleżanek z forum :-)