reklama

Zielona Góra i okolice

reklama
łał!
Takiej relacji na żywo to jeszcze nie było!:-D

Mam nadzieję, że dzieciątko już na świecie - niektórym to szybko idzie ;-)
U mnie od odejścia wód do pojawienia się Nadii minęło 27 godzin:baffled:
 
Dziewczyny,wieści zero. :-( :-( :-(

Dori dopiero przed chwilką włączyła telefon,więc może zaraz coś napisze. :-) Pewnie nie może nacieszyć się Brunem i czasu jej brakuje. :-p ;-)
 
Ooo masakra! Sms od Dori...

"Bruno ma nas w nosie. Skurcze co 2 min po zastrzyku rozjechały się do takich co kwadrans. Mój gino chciałby mnie już kroić,reszta daje mi jeszcze czas."


Jak to czas? Masakra,co za koszmar! :wściekła/y: Przecież oni się męczą... :-( :baffled:
 
Ooo masakra! Sms od Dori...

"Bruno ma nas w nosie. Skurcze co 2 min po zastrzyku rozjechały się do takich co kwadrans. Mój gino chciałby mnie już kroić,reszta daje mi jeszcze czas."


Jak to czas? Masakra,co za koszmar! :wściekła/y: Przecież oni się męczą... :-( :baffled:

ehhh trafiła na lekarzy ....:angry::angry::angry::angry::angry:
ja rodziłam u nas tylko raz i następnego razu na pewno w naszym szpitalu nie będzie !!!!!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry