olcia, mieszkam na Popowicach. Przemko poszedł do żłobka jak miał 5,5 miesiąca. Milenka będzie miała niewiele więcej, ale pójdzie do innego żłobka, bo się przeprowadzamy na Krzyki. A z tego jestem zadowolona. Co do niejadków to nie wiem, bo mój synek do nich nie należy i raczej żąda dokładki. Ale z tego co mówią inne mamy, które w domu nie są w stanie zagonić dzieci do jedzenie, to raczej w żłobku nie ma z tym problemu bo dzieci jedzą razem a to pomaga. Za to jest alergikiem i nie ma z tym problemu, ma dietę bezmleczną.
A chorobami nie było źle. Przemko nie choruje więcej niż dzieci znajomych, które są w domach. Ale jak tylko zaczyna pociągać nosem to staram się go zostawić w domu na dzień czy dwa, żeby nic poważnego się z tego nie rozwinęło i zazwyczaj wystarcza. A jak już się rozchoruje to trudno, wtedy na zmianę z mężem staramy się z nim zostawać. Zależy jak wygląda nasza praca w danej chwili.
Mam nadzieję, że Twoja Milenka polubi żłobek i obie będziecie zadowolone.