Witam ,
Częściowo się mogę zgodzić z przedmówczynią odnośnie żłobka Brzdąc. Tak to prawda pokoje sa bardzo małe , zwłaszcza że Pani informuje na początku, że będą małe grupy a potem okazuje sie co innego.

z tymi pracami plastycznymi to bym nie przesadzała bo tak naprawde w mlodszych grupach sa robione nie przez dzieci , a bardziej uciesze rodziców - przez opiekunkę. Nie sądzę, że maluchy potrafia pisać , trzymac w ręce nożyczki i rysować figury. A propos tych kanapek , przegryzek , to średnio jeśli chodzi o skład...Powyżej jest napisane a propos Pań które sie zmieniaja, gdzies na ten temat juz było w sieci, że wlaścicielka nie uprzedza o zmianach tylko stawia przed faktem dokonanym.Dziecko się przywiozuje i nagle opiekunki znikają , to tez swiadczy o czymś...
Nie jestem pewna czy przy takich maluchach taka duża ilosc zajęc jest wskazana, chyba potrzebna też jest swawolna zabawa, dla prawidłowego rozwoju ? nie wiem może przesadzam , ale nie jestem mama która oczekuje ,że moje dziecko 1,5 - 2 letnie będzie mowic , recytować wierszyki , i wyklejac,

Pokoj dla starszakow malutki , takie duze dzieci potrzebuja przestrzeni - nie polecam , pomyslcie mamy o zimie , dzieci bedą siedziec w domu caly dzień, małym pokoju .
Tak czesne jest stałe, zwracana jest kwota za posiłki wrazie nieobecności, ale to chyba standard. W innych zlobkach w czasie wakacji podobno sie nie płaci za jeden miesiac - to taki uklon w strone rodzicow - mowa tu o czesnym.
Mój kolega, koleżanka zabrali stamtad dzieci, bo byli niezadowoloni z jedzenia, odnośnie karmienia- stylu. Dodam że są to niejadki( jak połowa populacji dzieci). Nie były to metody godne naśladowania

, chyba nasze babcie stosowaly metody "masz zjesć".....z krzywda dla maluchów....CHYBA NIE WSZYSTKIE MAMY BYŁY TEGO SWIADOME...
NIE POLECAM
MAMY BADZCIE CZUJNE