Z tego co piszesz wygląda mi na alergię. Mój synek ma ją od 3 miesiąca (już pół roku).
Objawy: na początku były tylko krostki na policzkach (myślałam, że to potówki), potem skóra na policzkach zaczęła być sucha i łuszcząca, później na całym ciele pojawiły się suche, czerwonawe placki - głównie łokcie, kolanka, pod szyją, pod kolanami czerwone jakby odparzenia.
Na naszą dolegliwość żadne kremy nie pomagają - tylko maść sterydowa przepisana przez pediatrę, ale smaruję nią jak najmniej oraz fenistil w kropelkach. U nas jedynym sposobem jest ograniczenie diety. Mały jest jeszcze przede wszystkim na piersi, więc ja od kliku miesięcy nie piję mleka, nie jem nabiału i jajek. Owszem zawsze gdzieś tam się przemyci - w chlebie, cieście itd. Ale bardzo zwracam uwagę na to co jem ja i synek. Robię skrupulatne notatki i potwierdza się to co zaobserwowałam. Reaguje na czekoladę, mleko i jego przetwory, jajka. Typowy alergik. Byłam u alergologa. I cóż są dwie metody:
1\ jedzenie małych iości, aby oswoić dziecko z czynnikiem alergizującym
2\ max. ograniczenie przez pierwszy rok życia.
Jak widać dwie skrajności. Ja sprawdziłam i jest wyraźna poprawa przy metodzie drugiej. Skąd to wiem? Czasami, gdy mam już ogromny głód na jogurt, czy twarożek i zjem - to reakcja skórna małego jest coraz mniejsza. Kiedyś był zdecydowanie bardziej wysypany i dłużj się zaleczało. Teraz tylko placuszki na łokciach i tylko max 2 dni.
Ostatnio po wizycie u alergologa - dostałam próbkę kremu PHYSIOGEL. Super!!! różnicę widać już po jednym użyciu. Bardzo ładnie zalecza i wygładza skórę.